Jedynka
Andrzej Gralewski
03.08.2013
Merkury kontra RWPG
W czasach PRL-u przedsiębiorstwa krajów socjalistycznych współpracowały ze sobą na dość dziwnych warunkach. Ale RWPG, poza tą oficjalną współpracą, spajało jeszcze coś innego - turystyka handlowa.
Dworzec Keleti w BudapeszcieWikipedia/markv
Posłuchaj
-
Polska turystyka handlowa na Węgrzech (Sygnały dnia/Jedynka)
Czytaj także
Ręczniki frotte, garnki i kryształy - na Węgrzech polskie produkty były w cenie.W pobliżu dworca kolejowego Keletti, na który przyjeżdżały pociągi z Polski był targ, gdzie polscy pseudoturyści handlowali wszystkim, czym mogli. Zresztą Polacy handlowali, gdzie mogli. Ze zbytem swych produktów problemów nie mieli. W zamian do Polski wieźli np. ubranka dziecięce, bo na Węgrzech były one dotowane i stosunkowo tanie.
A czy państwo czymś handlowali w Budapeszcie lub nad Balatonem kilkadziesiąt lat temu? "Merkury kontra RWPG. Prywatne polsko-węgierskie kontakty ekonomiczne w czasach komunizmu" - to nazwa projektu prowadzonego przez Węgierski Instytut Kultury oraz Dom Spotkań z Historią we współpracy z radiową Jedynką.
Czekamy na Państwa wspomnienia dotyczące turystyki handlowej, która rozwijała się między Polską i Węgrami od początku lat 70. do transformacji ustrojowej. Prosimy przesyłać je na skrzynkę mailową: wspomnienia@polskieradio.pl
O absurdach tamtych lat relację przygotował Krzysztof Horwat.
(ag)