Pewne jest, że urodził się w Toruniu, a zmarł we Fromborku. Pewne jest też to, że jest twórcą heliocentrycznej wizji Wszechświata, którą opisał w swoim dziele "O obrotach sfer niebieskich". Podobno jednak był gburem, wiódł nocne życie, spał za dnia, skąpił pieniędzy i kłócił się ze swoją gosposią. Niektórzy mówią nawet, że "Kopernik była kobietą".
Zdaniem Górskiego najbardziej frapujące jest jednak, dlaczego Kopernik miał złamany nos w dwóch miejscach i ranę w okolicach łuku brwiowego. - Prawdziwym awanturnikiem był Andrzej, brat Mikołaja Kopernika. Przez pewien czas jeździli we dwóch po Europie. Być może wtedy to się stało. Spekulacje można snuć - powiedział dziennikarz śledczy.
Są jednak historycy, którzy twierdzą, że tezy o złamanym nosie nie można potwierdzić, bo został on przedstawiony na obrazach, które wyszły spod pędzla malarzy urodzonych już po jego śmierci. - Fakt medialny powtarzany wiele razy staje się faktem. Chcę w to wierzyć, że miał złamany nos oraz, że jego czaszkę odnaleziono we Fromborku w 2005 roku - powiedział Górski.
Lato z Radiem. Zapraszamy na dogrywkę do Kozienic >>>
Z dokumentów, które zachowały się ze średniowiecza wynika, że Mikołaj Kopernik lubił wpatrywać się w gwiazdy w towarzystwie kobiety. Niektórzy nazywają ją gosposią, inni kochanką. Wiadomo, że nazywała się Anna Schilling. - W listach, którzy wysyłali kanonicy do swojego przełożonego, biskupa warmińskiego wynika, że Kopernik prowadził życie nieobyczajne - przyznał Górski. Nie róbmy jednak z niego świętego. Nie był nawet duchownym, tylko kanonikiem bez święceń kapłańskich, urzędnikiem biskupa.
Posłuchaj całej rozmowy Romana Czejarka z Arturem Górskim
tj