Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Jedynka
Marlena Borawska 01.11.2011

I Ty możesz być chory na SM

Niewyraźne widzenie, zawroty głowy, drżenie i mrowienie kończyn, spowolnienie mowy oraz szybkie uczucie zmęczenia to objawy, których nie wolno bagatelizować.
I Ty możesz być chory na SM(fot. sxc.hu)

Dlaczego? Bo mogą być zapowiedzią stwardnienia rozsianego. W Polsce na SM (łac. 'sclerosis multiplex') cierpi ok. 40 tysięcy osób i wciąż rozpoznaje się nowe przypadki. Stwardnienie rozsiane to poważny problem. Jest to choroba i nieuleczalna, i przewlekła. – Dotyczy też ludzi młodych. Jest niestety najczęstszym powodem ich przewlekłego inwalidztwa – mówi o chorobie prof. Jerzy Kotowicz, neurolog z Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.

SM sprawia ból, ogranicza ruchowo, wymaga specjalnego leczenia i szczególnej opieki na całe życie. Przyczyny choroby wciąż nie są znane. – Niestety dokładnie nie wiemy, skąd się bierze. Prawdopodobnie jest to wirus, ale nie zostało to udowodnione – przyznaje prof. Kotowicz. Znane są natomiast objawy SM. – Bardzo częstym objawem jest pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego, co objawia się zaburzeniami widzenia, ostrości wzroku, widzenia barwnego, łączymi się z silnym bólem gałki ocznej – tłumaczy dr Lidia Darda-Lendzion, neurolog, specjalista rehabilitacji. Dodaje, że pacjenci bardzo często lekceważą pierwsze objawy choroby. Dopiero kiedy dochodzi do niedowładu ręk czy nogi, zgłaszają się do lekarzy – zauważa.

Do innych objawów zalicza się zaburzenia mowy, problemy z równowagą, napięcie mięśniowe, nietrzymanie moczu, wstydliwe zaburzenia w sferze seksualnej, czasem nadwrażliwość na ciepło i zimno. Stwardnienie rozsiane to choroba autoimmunologiczna. – Oznacza to, że układ odpornościowy organizmu atakuje swoją własną tkankę w błędnym przekonaniu, iż jest to obce ciało. Komórki odpornościowe w wyniku błędnej decyzji atakują komórki własnego organizmu na zasadzie mimikry, czyli podobieństwa genetycznego i niszczą je – wyjaśnia prof. Jerzy Kotowicz.

W przypadku SM system immunologiczny atakuje mielinę, czyli substancję otaczającą komórki nerwowe w mózgu i rdzeniu kręgowym.

Aby zrozumieć, co dzieje się z organizmem chorego na SM, wystarczy wyobrazić sobie swój organizm jako obwód elektryczny, z mózgiem i rdzeniem kręgowym jako źródłem mocy oraz kończynami i resztą organizmu jako oświetleniem, komputerami itp. Nerwy to kable elektryczne łączące całość obwodu, a mielina jest izolacją tych kabli. Jeśli izolacja ulega zniszczeniu, układ przestaje działać, działa wadliwie, może dojść do spięcia. Podobnie dzieje się w SM: uszkodzenia osłonki mielinowej wokół nerwów powodują częściowe lub całkowite przerwanie przewodzenia impulsów nerwowych, co skutkuje upośledzeniem danej funkcji lub jej utratą. Niestety do tej pory nie wynaleziono leku, który wyleczyłby ze stwardnienia rozsianego. Leczenie sprowadza się więc do próby wpłynięcia na przebieg choroby oraz łagodzenia jej skutków. Wiele leków jest nadal w fazie badań klinicznych, a ich skuteczności wciąż w pełni nie udowodniono. Problem stanowi również ograniczona dostępność do znacznej części leków powodowana ich wysokim kosztem.

Zdecydowanie częściej na stwardnienie rozsiane chorują kobiety. Jednak SM nie zagraża bezpośrednio życiu. Większość chorych żyje równie długo co osoby zdrowe. Podobnie jak cukrzyca, uznawane jest za stan chroniczny. Oznacza to, że gdy zachorujesz, będziesz mieć SM do końca życia.

Rozmawiał dr Mariusz Gujski.

(mb)