Trubadurzy to jeden z najstarszych polskich zespołów bigbitowych. Założyli go w 1963 roku Krzysztof Krawczyk, Marian Lichtman, Jerzy Krzemiński, Bogdan Borkowski i właśnie Sławomir Kowalewski. Później do zespołu dołączył Ryszard Poznakowski. Do ich największych przebojów należą: "Kasia", "Znamy się tylko z widzenia", "Krajobrazy", "Byłaś tu", "Kim jesteś", "Ej", "Sobótka, Sobótka", "Cóż wiemy o miłości", "Przyjedź, mamo, na przysięgę".
Trubadurzy spotkali się w Łodzi. Była tam cotygodniowa impreza "Spotkania z piosenką” w miejscowym domu kultury. - Chodziłem do jednej klasy z Krzysztofem Krawczykiem, więc było nam do siebie bliżej - powiedział Kowalewski. Wspomina, jak pojechał z Krawczykiem kupić gitarę elektryczną. - Była bardzo droga, a Krzysio zastawił ją w tramwaju. Gonił ją. Jakby była olimpiada, to jakiś medal by złapał - śmieje się Kowalewski.
To Sławomir Kowalewski wymyślił nazwę Trubadurzy. - Była wtedy moda na kolorowe nazwy zespołów. Chcieliśmy odejść od tych kolorów, bo się przejadły - powiedział Kowalewski. Dodał też, że Trubadurzy byli pierwszym zespołem na świecie, który miał przymocowane mikrofony do gitar, a każda piosenka miała swój układ choreograficzny.
Na 50-lecie zespołu Sławomir Kowalewski przygotował nową piosenkę. Nosi tytuł "Słodkie lata 60”. Ujawnił też, że Trubadurzy planują koncert w Sali Kongresowej w Warszawie. Ponownie ruszą też w trasę po Polsce.
Ze Sławomirem Kowalewskim rozmawiał Paweł Sztompke.
"Muzyczna Jedynka" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 13.00 a 15.00. Zapraszamy!
tj