W środę prezydent Iranu Hassan Rouhani powiedział, że Teheran dąży do podtrzymania umowy w sprawie ograniczania potencjału nukleranego. Porozumienie w 2015 roku zawarły z Iranem. Stronami porozumienia były: USA, Francja, Wielka Brytania, Chiny, Rosja oraz Niemcy. Na początku maja Donald Trump wypowiedział umowę.
– Europejczycy, którzy byli głównymi sponsorami tej umowy najwięcej mieli na tym, obok Chińczyków zyskać. Cały czas są za tym, by ją zrealizować. Francuzi, Niemcy zaczęli już przeliczać te setki miliardów, które mogą zarobić - zaznaczył Kociszewski.
Zdaniem gościa Jedynki prawdopodobne jest, że USA mogą nałożyć sankcje na firmy, które zdecydują się współpracować z Teheranem.
– Już był taki szantaż nieformalny. Europejczycy usłyszeli wcześniej, że "możecie sobie handlować z Iranem, ale my przyjrzymy się temu co robicie na naszym rynku". Do tego należy dołożyć atak Trumpa na cały system międzynarodowego handlu, organizację handlu. To, że w tej chwili Trump jest skłócony ze wszystkimi z wyjątkiem Kima w Korei i Putina w Rosji - komentował dziennikarz.
Potencjalne sankcje mogą pogłębić już i tak cieszą sytuację irańskiego społeczeństwa.
- Najwyższą cenę zapłacą sami Irańczycy, którym grozi zapaść gospodarcza, kolejne lata biedy. Już płacą ogromnym rozczarowaniem, bo mieli nadzieję na otwarcie, na nowe życie - podsumował Jarosław Kociszewski.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której mówiono m.in. o tym, jak na amerykańskie snakcje wobec Iranu mogą zareagować Chiny.
****
Tytuł audycji: Więcej świata
Prowadzący: Agata Kasprolewicz
Goście: Jarosław Kociszewski (dziennikarz, Wirtualna Polska)
Data emisji: 04.07.2018
Godzina emisji: 18.12
ras/abi