Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Jedynka
Paweł Kurek 20.05.2020

"Mogło dojść do wzajemnego zakażania się". Wiceminister zdrowia o konferencji przerwanej przez posłów PO

Posłowie PO przerwali konferencję prasową Janusza Cieszyńskiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia. Politycy stali blisko siebie, nie mieli maseczek. - Posłowie wdarli się do ministerstwa, przerwali konferencję w sposób dość niegrzeczny i dalej ją prowadzili. Nie zachowywali też zalecanych przez nas odstępów - mówił w Programie 1 Polskiego Radia Waldemar Kraska, wiceszef resortu zdrowia.

Konferencję Janusza Cieszyńskiego przerwali posłowie Sławomir Nitras, Jan Grabiec i Marcin Kierwiński. Nie mieli maseczek, stali blisko siebie.

Między innymi o okoliczności tego zdarzenia pytała swojego gościa Magdalena Ogórek.

Projekt bez tytułu 1200.jpg
Zamieszanie przed Ministerstwem Zdrowia. Wiceszef resortu odczytał politykom PO niewygodnego SMS-a

Zamieszanie na konferencji

Waldemar Kraska mówił, że posłowie zachowali się w sposób niegrzeczny. - Widząc tę konferencję, wdarli się do ministerstwa, w sposób dość niegrzeczny przerwali konferencję i dalej ją prowadzili. Ale też nie zachowywali zalecanych przez nas odstępów - mówił.  

Wiceminister zdrowia podkreślił, że podczas tej sytuacji mogło dojść do wzajemnego zakażania się. - Wiem, że jest kampania wyborcza, są emocje, są wielkie podchody. Opozycja bardzo aktywnie uderza w ministra Łukasza Szumowskiego, który jest bardzo popularnym ministrem, bo zrobił bardzo ciężką i dobrą robotę dla Polski. Bo ta epidemia nie przebiega w taki sposób jak we Włoszech czy w Hiszpanii, kiedy to dziennie umierało po kilkaset osób - tłumaczył.

Wadliwe maseczki

Magdalena Ogórek zapytała też o proces certyfikowania maseczek zakupionych w Chinach oraz o to, jak wyglądały rządowe zakupy sprzętu ochrony osobistej.

Waldemar Kraska wyjaśnił, że gdy brakowało sprzętu ochrony osobistej, chińscy producenci żądali przedpłaty, a towar można było sprawdzić dopiero po dostarczeniu go do kraju. - Nie było tak, że przylatuje do nas próbka, my tę próbkę badamy, oceniamy, czy jest przydatna, czy nie. To było albo kupujecie, albo nie dostajecie nic - zaznaczył.

szumowski konfa 1200 east.jpg
"Nasze maski nie trafiły do szpitali jako chroniące przed wirusem". Szumowski odpowiada "GW"

Gość radiowej Jedynki mówił ponadto, że państwa praktycznie wyrywały sobie towar, bo każdy chciał zabezpieczyć swoich obywateli, lekarzy, pielęgniarki czy ratowników. - Więc było to ryzyko, że ten towar może nie spełniać wymogów. Ale to, co dostawaliśmy drogą mailową, wszystkie certyfikaty, one były oczywiście zgodne - zaznaczył.

Wiceszef resortu zdrowia mówił, że potem się okazywało, iż certyfikaty były podrobione i w efekcie, po sprawdzeniu towaru, gdy dotarł do kraju, okazywało się, że nie spełniał wymogów. - Chodzi tu głównie o maseczki, które były kierowane do służby zdrowia, bo one mają inne przeznaczenie niż te, których używamy my wszyscy w przestrzeni publicznej - wyjaśniał.

***

Audycja: W samo południe

Prowadzi: Antoni Trzmiel

Gość: Waldemar Kraska (wiceminister zdrowia)

Data emisji: 20.05.2020

Godzina emisji: 12.34

pkur/kh