– Lewica między sobą się boksuje, a nie rywalizuje z partiami prawicowymi, takimi jak PiS, o silnym nurcie konserwatywnym, katolicko-narodowym – komentował politolog stan lewej strony politycznej. Dodał, że dopiero 1 maja można było zaobserwować walkę programową. Wcześniej gość Jedynki dostrzegał jedynie spór personalny między Leszkiem Millerem i Januszem Palikotem.
Ruch Palikota to dla politologa z SWPS wytwór współczesnej polityki, lączącej różne nurty. W ocenie Kamila Kacperskiego nie ma nic złego w tym, że Palikot chce obecności państwa w gospodarce, Według niego takie wątki pojawiają się w czasach kryzysu, choć z zapowiedziami budowy fabryk w jego ocenie Janusz Palikot trochę przesadził.
Kamil Kacperski zauważa, że Leszek Miller z jednej strony mówi o podatku solidarnościowym 50 procent, z drugiej mówi o obniżaniu CIT-u, by rozruszać gospodarkę. Jak zaznaczył, poszukiwania reformy kapitalizmu na lewicy trwają już długo. - Trzeciej drogi, która miała łączyć wolny rynek z ideami socjalliberalnymi, poszukiwali już Gerhard Schröder i Tony Blair – powiedział gość Jedynki.
Według Kamila Kacperskiego nierealne jest zjednoczenie SLD i Ruchu Palikota, ale widzi możliwość współpracy między nimi w formie koalicji. Uważa, że rację ma Aleksander Kwaśniewski, który przewiduje, że powstaną wspólne listy obu ugrupowań na wybory europejskie.
Rozmawiała Zuzanna Dąbrowska
agkm
Kamil Kacperski