PRL, jak mówił prof. Jan Żaryn, to państwo nie tylko niesuwerenne, zależne od Moskwy i ale na dodatek zainstalowane przez komunistów moskiewskich. Zdecydowali się oni zlikwidować Senat. Dlatego przywrócenie wyższej izby parlamentu w 1989 roku było jak znak powracającej suwerenności.
4 czerwca 1989 - zobacz serwis specjalny
Prof. Żaryn dodał, że na tych wyborach dostrzegał już zagrożenie, że utrwali się podział na scenie politycznej. - Że scena polityczna utrwali się, jako obóz "Solidarności", do którego nieliczni będą dopuszczać nielicznych, i obóz władzy komunistycznej, który przez cichy sojusz z "S" stanie się równoprawnym uczestnikiem sceny demokracji nieludowej - opowiadał.
Wybory czerwcowe były poprzedzone wielomiesięcznym dialogiem, prowadzonym przez przedstawicieli władzy i stronę solidarnościowo-opozycyjną. Przełomowy moment stanowiły obrady Okrągłego Stołu, podczas których ustalono zasady przeprowadzenia wyborów. Zgodnie z nimi zagwarantowano rządzącej "koalicji" 299 miejsc (65 proc.) w Sejmie. Pozostałe mandaty w liczbie 161 (35 proc.) zostały przeznaczone dla opozycji. Senat był wybierany w sposób demokratyczny, bez wcześniejszych ustaleń co do podziału mandatów.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
***
Audycja: W samo południe
Prowadzi: Antoni Trzmiel
Gość: prof. Jan Żaryn
Data emisji: 4.06.2019
Godzina emisji: 12.16
IAR/Jedynka/agk/K.A