- Poza tym byłem klasycznym klezmerem. Grałem w kapeli mojego kuzyna na organach elektrycznych. Graliśmy na weselach i różnego rodzaju zabawach – zdradza Zbigniew Zamachowski, który był gościem Mai Kluczyńskiej w Polskim Radiu 24.
Aktor podkreśla, że tego typu doświadczenia uczą pokory. – Uczy takiego fajnego stosunku do muzyki i do życia – dodaje.
Mam prawo nie czuć się gwiazdą. Nie wiem, co by to znaczyło w naszym kraju. Pewnie to, że jestem ciągle obecny w tabloidach mogłoby mnie do tego upoważniać
Zbigniew Zamachowski jest autorem muzyki i tekstów piosenek, absolwentem łódzkiej filmówki, laureatem wielu nagród. Uwielbiany przez publiczność, nagradzany w plebiscytach. Słowem: bardzo znany polski aktor.
Mimo wielu zawodowych sukcesów, wciąż rosnącej popularności jak mówi "nigdy nie czuł i nie czuje się gwiazdą". - Wszystko, co robiłem i robię nie było skierowane na to, żeby być celebrytą, osobą publiczną. Po prostu robię to, co lubię – stwierdza.
Zamachowski o tym, czy czuje się gwiazdą - nagranie z 1989 roku
W tym roku mija 200 lat od "ostatniego zajazdu na Litwie", czyli akcji poematu Adama Mickiewicza "Pan Tadeusz". Z tej okazji Prezydent Bronisław Komorowski zainicjował ogólnopolską akcję
Zbigniew Zamachowski o akcji "Narodowe czytanie Pana Tadeusza"
Kancelaria Prezydenta RP zwróciła się do władz wszystkich polskich województw, powiatów i gmin o to, aby organizowali publiczne czytania dzieła Mickiewicza.
Udział w akcji weźmie także Zbigniew Zamachowski. - Bez wątpienia trzeba takie rzeczy robić. Nie możemy zapominać, kim jesteśmy, nie możemy zatracić swojej tożsamości. Nie ma, co popadać w patos. Trzeba podejść do tego rzeczowo. Czytanie lektur, w tym filarów naszej literatury jest naszym obowiązkiem – stwierdza aktor, który od lat wspiera także akcję "Cała Polska czyta dzieciom”.
Rozmawiała Maja Kluczyńska.