W kinach można oglądać film poświęcony ikonie sztuki performansu, jednej z najważniejszych artystek XX wieku. "Marina Abramović: artystka obecna" dokumentuje prace nad wystawą z 2010 roku, "Artist is Present", w nowojorskim Museum of Modern Art. Abramović, przy wsparciu uczniów, przygotowała retrospektywę swoich prac i uzupełniła ją o… swoją ciągłą obecność. Przez trzy miesiące, przez sześć dni w tygodniu, po siedem godzin dziennie nieruchomo siedziała w muzeum na krześle. Przed nią siadali ludzie i patrzyli jej w oczy.
W filmie zobaczyć można osoby, które pod wpływem tego doświadczenia zaczynały płakać,. przeżywały głębokie wzruszenie, graniczące z histerią. - Abramović proponuje gościom wystawy trasngresję, wyjście poza codzienność albo przynajmniej złudzenie takiej sytuacji - wyjaśni krytyk sztuki Stach Szabłowski. - Ona nie może powiedzieć wprost, że jest boginią. Wręcz przeciwnie: twierdzi, że jest zupełnie normalna i lubi gotować. Ale jednoczesnie kreuje się na osobę funkcjonującą poza czasem i cierpieniem. Zaspokaja pośrednio głód świętości w zlaicyzowanym społeczeństwie.
Nie wszycy podzielają entuzjazm Szabłowskiego. -"Artist is Present" ustępuje dawnym, radykalnym perfomansom Abramović z lat 70. i 80. Tu nie ma elementu niepewności, łamania zasad, ryzyka. A kiedyś potrafiła ona przecież narażać własne zdrowie, a nawet życie - uważa krytyczka sztuki Ewa Toniak. - Cała ta akcja, a potem film zostały zrobione na potrzeby medialnego show - zgadza się z nią krytyczka filmowa Adrianna Prodeus, które odwiedziła Museum of Modern Art w Nowym Jorku. - Z biegiem lat ona przesunęła się ze sfery performensu w stronę teatru i filmu, brutalną prawdę zastąpiła artystycznym fałszem. Kiedyś tworzyła sztukę współczesną, dziś funkcjonuje w obiegu, gdzie zarabia się pieniądze, obok Laurie Anderson i Lou Reeda.
"Heroiczny" okres Mariny Abramowić, kiedy odegrała ona kluczową role w rozwoju sztuki feministycznej, wspominała w Dwójce znana artystka Natalia LL. Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, przygotowanej przez Aleksandrę Łapkiewicz.