Jerzy Satanowski, kompozytor, dyrygent i reżyser ubolewa nad faktem, że 75. rocznica urodzin Edwarda Stachury minęła niezauważenie. - Rzutem na taśmę (…) udało nam się zorganizować duży i piękny wizualnie koncert "Białej Lokomotywy” (…), z którym jeżdżę trochę po Polsce - poinformował.
Na koncercie utwory poety wykonują Jacek Bończyk, Mirosław Czyżykiewicz, Piotr Machalica, Zbigniew Zamachowski oraz aktorzy Teatru Ateneum - Wojciech Brzeziński i Jan Janga Tomaszewski. Towarzyszy im sam Jerzy Satanowski oraz zespół muzyczny "Kameleon Septet" z gościnnym udziałem Sebastiana Aleksandrowicza i Grzegorza Lalka. Oprawa plastyczna przygotowana zostanie przez Maksymiliana Novaka Zempolińskiego; stworzył on olbrzymi portret Białej Lokomotywy, który będzie tłem i dekoracją przedstawienia.
Jerzy Satanowski opowiadał też o wydawnictwie "Biała lokomotywa. Edward Stachura i Jerzy Satanowski” – to książka zawierająca dwie płyty z różnymi wykonaniami wierszy Stachury do muzyki gościa radiowej Jedynki.
Kompozytor przypomniał w "Muzycznej Jedynce", że Edward Stachura, zanim utracił wiarę w świat i popełnił samobójstwo, był niesamowitym entuzjastą życia. W jego opinii bardzo ciężko jest wytłumaczyć w kilku zdaniach przyczyny jego odejścia - odpowiedź stara się przedstawić właśnie w książce.
- Zastanawiam się, co by Edward Stachura robił w dzisiejszych czasach (…) Ja go będę pamiętał zawsze jako człowieka, który nie znosił kompromisów w stosunku do siebie i do świata (…) Kompletnie inaczej funkcjonują dzisiejsi artyści; muszą oni robić rzeczy, którymi Stachura by się brzydził - podkreślał w radiowej Jedynce Jerzy Satanowski.