Jego partia zapowiedziała złożenie wniosku o wotum nieufności wobec ministra zdrowia. Pretekstem stała się propozycja Arłukowicza wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych.
- My podsumowujemy całą jego działalność. Jest biernym ministrem od wielu miesięcy, nie pokazuje się, nie zabiera głosu. Nie ma żadnej wizji i koncepcji funkcjonowania opieki zdrowotnej i nigdy jej nie przedstawił - powiedział Stanisław Karczewski.
Marek Balicki z SLD potwierdził w debacie, że jego partia poprze wniosek o odwołanie ministra Arłukowicza. - Dodatkowe ubezpieczenia polegają na tym, że bezrobotny, rencista, prezes zarządu będą musieli zapłacić np. po 150 złotych. Czy to jest sprawiedliwy system? - pytał były minister zdrowia.
Zwolennikiem polityki zdrowotnej prowadzonej przez Arłukowicza nie jest też partia Janusza Palikota. Andrzej Włodarczyk z Twojego Ruchu przypomniał, że dodatkowe ubezpieczenia istnieją od kilkunastu lat. - Ubezpieczenia dodatkowe tak, ale pod warunkiem, że coś w tej ofercie się znajdzie. Dzisiaj stół jest skromniutki - powiedział Włodarczyk.
Przeciwko ministrowi zdrowia jest też Solidarna Polska. - Radzę politykom PO i PSL pójście do przychodni i posłuchania tego, co mówią ludzie. Szczególnie tych, którzy są odsyłani ws. badań ratujących życie - powiedział Andrzej Dera. Propozycję wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń poseł Solidarnej Polski nazwał dzieleniem społeczeństwa.
Natomiast Dariusz Klimaczk z PSL uważa, że nie trzeba zgłaszać wniosku o odwołanie ministra, by rozmawiać o kondycji służby zdrowia. Podkreślił, że jego partia wspiera politykę Arłukowicza. - Kluczową sprawą jest fakt, że przy ostatniej rekonstrukcji rządu premier nie odwołał ministra zdrowia - powiedział Klimaczk.
Propozycji Bartosza Arłukowicza bronił też Andrzej Orzechowski z PO. Jego zdaniem jest w Polsce obszar do dyskusji na temat dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeń. - Albo zostaniemy przy finansowaniu ze środków publicznych, albo pomyślimy o podwyższeniu składki na ubezpieczenie społeczne - powiedział Orzechowski. Przekonywał też, że na służbie zdrowia podobnie jak na sporcie znają się wszyscy, tylko nikt nie ma gotowych recept.
Debatę prowadził Przemysław Szubartowicz.
tj
>>>Zapis całej debaty