Rosyjska waluta wolno, aczkolwiek systematycznie traciła przez cały dzień w stosunku do euro i dolara. Za amerykańską walutę trzeba zapłacić powyżej 35 rubli, a za euro około 47,5 rubla. Rosyjscy analitycy twierdzą, że taka tendencja będzie utrzymywać się przez kilka dni. Na moskiewskiej giełdzie zmalały również notowania rosyjskich spółek. Wszystkie indeksy straciły na wartości od 3 do 3,5 procent. W opinii ekspertów, inwestorzy czekają teraz na kolejne decyzje Unii Europejskiej w sprawie sankcji wobec Rosji. Krytycznie o sankcjach wypowiedzieli się: prezydent Władimir Putin, premier Dmtrij Miedwiediew i rosyjskie MSZ. Resort spraw zagranicznych zapowiedział, że odpowiedź Moskwy będzie „dotkliwa i ostra”.
Eksperci o amerykańskich sankcjach wobec Rosji
TVN24 Biznes i Świat/x-news
Unia Europejska wprowadza nowe sankcje wobec Rosji
Ze względu na sytuację na Ukrainie zdecydowano między innymi o wstrzymaniu przez unijne instytucje finansowania projektów w Rosji.
Elżbieta Kaca, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych uważa, że ta część sankcji ma wymiar niemal czysto symboliczny. - Decyzja o zatrzymaniu innej pomocy oraz o zatrzymaniu finansowania Europejskiego Banku Inwestycyjnego nie jest znacząca dla Rosji. To są niewielkie pieniądze i Rosja nie była do tej pory zbyt zainteresowana współpracą finansową z Unią - mówi ekspert PISM.
Większą wagę ma druga część decyzji, która zapadła na szczycie w Brukseli. Jak uważa Elżbieta Kaca - fakt, że Rada Europejska do końca lipca będzie musiała wypracować decyzję o sankcjonowaniu podmiotów i osób w Rosji, które wspierają separatyzm na Ukrainie, jest krokiem do przodu. Nie należy jednak spodziewać się zbyt ostrych sankcji, ponieważ państwa członkowskie UE wciąż nie osiągnęły w tej sprawie zgody - zauważa ekspert PISM.
Równocześnie z Unią Europejską, Stany Zjednoczone wprowadziły wobec Rosji sankcje ekonomiczne wymierzone w firmy i banki. Amerykańska decyzja doprowadziła już do ostrych odpowiedzi rosyjskich polityków. Unijne sankcje dotąd nie doczekały się rosyjskiego komentarza.
IAR, abo