Czwórka
Marek Dziadukiewicz
10.05.2011
Będą zatrzymania (wideo)
Kilkudziesięciu pseudokibiców, uczestniczących w demolowaniu stadionu Zawiszy w Bydgoszczy, zidentyfikowali policjanci. Do zajść na stadionie doszło w ubiegły wtorek, podczas finału Pucharu Polski.
Zniszczenia na stadionie Zawiszy Bydgoszczfot. PAP/Tytus Żmijewski
Jak poinformował nadkom. Maciej Daszkiewicz z zespołu prasowego kujawsko-pomorskiej policji dzięki szeroko zakrojonej współpracy funkcjonariuszy z Poznania i Warszawy, a także z Sosnowca, Szczecina i Bydgoszczy, udało się dotychczas ustalić tożsamość kilkudziesięciu uczestników zajść, do jakich doszło po finałowym spotkaniu piłkarskiego Pucharu Polski rozegranego na stadionie Zawiszy w Bydgoszczy.
Nieoficjalnie, ze źródeł zbliżonych do policji wiadomo, że znane są nazwiska około 60 aktywnych uczestników zajść na stadionie. Z każdym dniem jednak liczba zidentyfikowanych osób się zwiększa. Formalne wnioski o zatrzymanie zidentyfikowanych pseudokibiców, uczestniczących w demolowaniu stadionu Zawiszy, przygotowuje bydgoska prokuratura. Dla dobra śledztwa oficjalna liczba wniosków oraz termin ich realizacji utrzymywana jest w tajemnicy.
"Czym innym jest przekonanie, że ktoś gdzieś był i coś robił, a czym innym zebranie na ten temat dowodów, mogących być dla prokuratury czy sądu podstawą do podejmowania określonych decyzji" - powiedział prokurator Dariusz Bebyn. Jak zaznaczył jednak, w wielu przypadkach udowodnienie winy zidentyfikowanym uczestnikom zajść nie będzie trudne.
My mamy nadzieję, że wszyscy uczestnicy zamieszek staną przed sądem. Szkoda tylko, że w tak zwanym międzyczasie ukarani zostali prawdziwi sympatycy piłki nożnej w Warszawie i Poznaniu, którzy po skandalicznych decyzjach wojewodów nie mogli swoim dopingiem wspierać ukochanych drużyn. Czy naprawdę nie można było od samego początku skupić się tylko i wyłącznie na identyfikacji i ukaraniu bezpośrednich sprawców?
Marek Dziadukiewicz