Jak stwierdził Tomasz Walczak, jeszcze w piątek wydawało mu się, że może dojść do przesilenia politycznego. - Otrzeźwiałem jednak już w sobotę, a w niedzielę byłem już przekonany, że wracamy do starych, utartych szlaków – wyjaśnił. Gość dodał, że „obie strony okopały się w swoich okopach i wracają do punktu wyjścia”. - Z jednej strony opozycja posiłkuje się skompromitowanymi politykami, którzy chcą robić rewolucję, z drugiej strony PiS wpada w narrację, która przemawia tylko do twardego elektoratu PiS. Nie mamy więc nic nowego – zauważył Walczak.
Od lewej: Tomasz Walczak i Wojciech Wybranowski; Foto: PR24
Wojciech Wybranowski podkreślił zaś, że na trwającym sporze zyska i opozycja i strona rządowa. – Obie strony znów zwierają szeregi. Mamy wspólnego wroga, łączy nas przeciwnik, liczymy siły, podnosimy stawkę i gramy dalej – zaznaczył. Wybranowski stwierdził również, że w efekcie sporu, zwiększy się liczba Polaków, którzy nie pójdą do najbliższych wyborów. - Może też zyska na tym trzecia siła, czyli np. Paweł Kukiz – podsumował.
Więcej w całej rozmowie.
Gospodarzem audycji był Wiktor Świetlik.
Polskie Radio 24/pr
__________________
Data emisji: 19.12.16
Godzina emisji: 17:15