W petycji wysłanej do władz Warszawy Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych pisze, że Pałac jest jednym z najbardziej widocznych symboli zniewolenia Polski przez Związek Sowiecki, dlatego powinien zostać usunięty z krajobrazu stolicy.
- Zawsze kiedy odzyskiwano niepodległość, każde państwo to robiło, pozbywało się znaków niewoli - stwierdza rzecznik organizacji Jerzy Bukowski. Jego zdaniem, choć głos organizacji jest "głosem wołającym na puszczy", trzeba przypominać przez kogo Pałac Kultury został wybudowany i w jakim celu.
W środę mija 60. rocznica otwarcia najwyższego budynku w Polsce. Z tej okazji władze Warszawy zaplanowany tydzień imprez kulturalnych związanych z Pałacem Kultury i Nauki. Obchody zbiegają się z rocznicą komunistycznego święta 22 lipca - ogłoszenia manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, który określał rząd PR na uchodźstwie jako władzę samozwańczą i nielegalną - zauważa Jerzy Bukowski.
TVN24/x-news
- Rzeczą skandaliczną jest dla mnie to, że władze Warszawy robią ogromną fetę z okazji 60. rocznicy zakończenia budowy Pałacu - powiedział. jego zdaniem to rehabilitacja święta 22 lipca.
Pałac Kultury i Nauki był „darem narodu sowieckiego dla narodu polskiego”. Przez wiele lat nosił imię Józefa Stalina. W 2007 roku został wpisany do rejestru zabytków.
Od 60 lat góruje nad Warszawą
Pałac Kultury i Nauki przez lata był obiektem żartów, jego architektura i pochodzenie budziły silne kontrowersje. Po 1989 roku pojawiły się propozycje zabudowy otoczenia pałacu, z pomysłem wyburzenia go włącznie. PeKiN, jak nazywali go rodacy, na 40-lecie miał nawet zostać rozebrany i zwrócony Rosjanom, jako nieudany prezent. Informowała o tym Kronika w konwencji primaaprilisowego żartu.
00:19 kronika pkin 22.07 Kronika sprzed 20 lat na temat rozbiórki Pałacu Kultury (IAR)
Wpisanie Pałacu Kultury do rejestru zabytków w 2007 roku odnowiło stare spory wśród Polaków, czy PKiN winien być zburzony, jako budzący niechęć relikt dawnego ustroju, czy ma pozostać jako świadectwo dawnych czasów i nadal pełnić użyteczne funkcje. Mimo że nie wszystkim Pałac się podoba, to jednak większość mieszkańców Warszawy nie popiera pomysłu, który pojawia się od czasu do czasu, by PKiN zburzyć.
00:31 ankieta pkin 22.07 Warszawiacy o pomyśle zburzenia Pałacu Kultury (IAR)
Obecnie w Pałacu Kultury i Nauki swoje siedziby ma wiele firm. Jest tu Sala Kongresowa na 3 tysiące miejsc, Muzeum Techniki, planetarium, Pałac Młodzieży z pływalnią, mieszczą się kina, teatry oraz instytucje naukowe. W pałacu są organizowane między innymi, od 1958 roku Międzynarodowe Targi Książki. Znajduje się w nim Muzeum Ewolucji Polskiej Akademii Nauk, a także siedziba władz PAN. Od Sylwestra 2000 roku na szczycie Pałacu Kultury znajduje się olbrzymi zegar, jego cztery tarcze mają 6-metrowe średnice. Jest drugim co do wielkości w Europie i zarazem najwyżej umieszczonym zegarem wieżowym na świecie. PKiN jest własnością miasta stołecznego Warszawy. Liczy 60 lat, i jest tylko nieco młodszy od osiedla drewnianych domków na Jelonkach, postawionych dla radzieckich robotników 63 lata temu.
Symbol zniewolenia?
- Dziś, dla młodego pokolenia, pałac nie jest już symbolem zniewolenia - mówi prezes zarządu PKiN Renata Kaznowska. - Pałac jest obiektem absolutnie wyjątkowym, możemy go lubić lub nie, ale dziś po 60 latach, pałac jest dobrze zrobionym budynkiem architektury socrealistycznej, Ten budynek ma 3 tysiące sal - podkreśla Kaznowska.
Kronikarka pałacu Hanna Szczubełek od 55 lat skrupulatnie notuje to, co najważniejsze w historii tego budynku. Jak podkreśla, w czasach PRL pałac odwiedzali najważniejsi, czyli pierwsi sekretarze partii komunistycznych. - Byli na przykład pierwsi sekretarze z Węgier i Mongolii, ale także kosmonauci Jurij Gagarin, Walentyna Tiereszkowa i Walery Bukowski oraz premier Cejlonu, król Tanganiki i Zanzibaru - dodaje kronikarka. Szczubełek wspomina, że Jurij Gagarin, który oglądał Warszawę z tarasu widokowego pałacu, powiedział - "jak tu daleko do ziemi". - Wówczas nie było jeszcze barier ochronnych i Gagarin wychylił się i spojrzał w dół - to był dowcipny człowiek - mówi Hanna Szczubełek.
- Pałac Kultury to obowiązkowe miejsce dla wycieczek, które odwiedzają Warszawę - mówi przewodnik Zbigniew Adamów. - Pałac wzbudza zainteresowanie, jest uważany za oryginalna budowlę, natomiast taras widokowy to jedyny punkt w Warszawie, z którego go nie widać - dodaje Adamów.
Kiedyś Pałac Kultury był owiany legendą tajnych schronów, przejść i ukrytych pałacowych sal. - Nigdy takich tajemnic nie było - mówi Hanna Szczubełek. - Tajemnice były stworzone przez dziennikarzy, mówiono o schronie przeciwatomowym, tajnym przejściu podziemnym do gmachu KC, czy do trybuny honorowej umieszczonej przez pałacem - nic takiego nie ma - zapewnia Szczubełek. Jak mówi, w pałacu nie ma nawet ducha.
IAR, bk