Andrzej Gajowniczek -prezes Krajowego Stowarzyszenia Przetwórców Owoców i Warzyw przewiduje, że następstwem tej sytuacji będą duże straty w zbiorach.
- W Polsce generalnie tymi zbiorami, pracami zajmowali się pracownicy z Ukrainy, natomiast w ostatnim roku są ogromne utrudnienia z wjazdem ukraińskich pracowników do Polski. Myślę, że w tym roku około 30-40 procent truskawek nie zostanie zebranych i po prostu zgnije w polu - przestrzega.
Winna biurokracja?
Zdaniem Andrzeja Gajowniczka problemy wynikają ze zmian jakie zaszły w przepisach oraz opóźnień biurokratycznych.
- Ukraińcy pracownicy bardzo długo czekają na wizę, a w oparciu o paszporty biometryczne nie są wpuszczani do kraju, mimo że w oparciu o nie mogą przez 3 miesiące pracować - zwraca uwagę.
Plantatorzy owoców miękkich apelują do celników o bardziej liberalne traktowanie pracowników zza wschodniej granicy. Od rządu oczekują dokonania zmian przepisów na bardziej życiowe.
Naczelna Redakcja Gospodarcza, Jedynka, Dariusz Kwiatkowski, md