Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Jedynka
Beata Krowicka 06.07.2013

Polak, Węgier, dwa bratanki i do szabli, i do... handlu

Węgierski Instytut Kultury, Dom Spotkań z Historią i radiowa Jedynka zbierają wspomnienia Polaków o wyjazdach handlowych do Węgier w czasach komunizmu. - Chcemy opracować ten okres nie tylko na bazie dokumentów - mówił Janos Tischler, dyrektor WIK w Jedynce.
Polacy handlowali m.in kryształamiPolacy handlowali m.in kryształamiPAP/Stefan Kraszewski/archiwum
Posłuchaj
  • Janos Tischler, dyrektor Węgierskiego Instytutu Kultury o kontaktach handlowych Polaków i Węgrów w czasach komunizmu (IAR)
Czytaj także

Swetry, wiertarki, lalki i wszystko czego mogło brakować Węgrom - to główne towary, które Polacy sprzedawali w czasach komunistycznych m.in. na bazarze pod dworcem Keleti w Budapeszcie.

- Dla Polaków to nie była zabawa tylko sposób przeżycia okresu, kiedy bardzo dużo rzeczy brakowało w Polsce - mówił na antenie Jedynki Janos Tischler, dyrektor Węgierskiego Instytutu Kultury w Warszawie.

Instytut wraz z Domem Spotkań z Historią oraz radiową Jedynką uruchomił projekt pod nazwą "Merkury kontra RWPG. Prywatne polsko-węgierskie kontakty ekonomiczne w czasach komunizmu".

Zobacz serwis RADIA WOLNOŚCI >>>

- Jesteśmy ciekawi wspomnień Polaków, ale też Węgrów, żeby opracować ten okres nie tylko na podstawie dokumentów archiwalnych - wyjaśnił Tischler.

Jak wspomina, na Węgrzech w latach 70. pojawili się pierwsi przedstawiciele handlu turystycznego z Polski. - Węgrzy byli zaskoczeni, że Polacy rozwozili swoje towary na targach i bazarach - mówił dyrektor WIK.

Według Tischlera wspomnienia Polaków związane z tym okresem mogą być bardzo różne. Czasem bowiem handlarze trafiali na przychylnych milicjantów, którzy podchodzili do nich powoli i pozwalali uciec. Innym z kolei zależało na ujęciu sprzedawców.

Dyrektor Węgierskiego Instytutu Kultury przypomniał, że w okresie komunizmu państwo zapewniało Węgrom podstawowe dobra konsumpcyjne, natomiast Polacy wiedzieli, że mogą liczyć tylko na siebie. Dlatego też zaczęli handlować w krajach socjalistycznych. W 1979 r. Polacy 8,6 mln razy przekraczali granice tych państw.

Tischler przypomniał, że węgierskie władze krzywo patrzyły na przyjazdy obywateli Polski, bo bali się, że ich przybycie zakłóci porządek wytworzony w tym kraju po 1956 r.

Zobacz serwis WĘGRY '56 >>>

Obawy nasiliły się w latach 80., gdy powstała "Solidarność".

- Jak ktoś miał kontakt z Polakami to władza nie była pewna, czy ten Węgier nie został zarażony wirusem "Solidarności" - wyjaśniał Tischler.

Zobacz serwis poświęcony SOLIDARNOŚCI >>>

W ramach projektu "Merkury kontra RWPG. Prywatne polsko-węgierskie kontakty ekonomiczne w czasach komunizmu" zapraszamy słuchaczy Jedynki do dzielenia się zdjęciami, nagraniami i wspomnieniami z turystyki handlowej do Węgier. Prosimy o przesyłanie materiałów pod nasz specjalny adres: wspomnienia@polskieradio.pl.

"Sygnały dnia" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!

bk