Nowy projekt zmian przewiduje, że ubezpieczeni będą mieli cztery miesiące - a nie trzy - na wybór, czy chcą oszczędzać na emeryturę w OFE, czy w ZUS. Zrezygnowano też z obowiązku inwestowania 75 proc. aktywów OFE w akcje oraz złagodzono przepisy zakazujące reklamy OFE. Nadal jednak pojawiają się wątpliwości co do zgodności proponowanych zmian z konstytucją.
- Pojawiła się ekspertyza Prokuratorii Generalnej, że jest to wywłaszczenie, czyli zabranie przez państwo prywatnego majątku obywatelom. Później ta ekspertyza została wycofana, ale wyglądało jakby zostało to zrobione pod jakimś naciskiem. Bez oceniania, kto jest dobry, a kto zły w tej całej historii może być tak, że pojawią się jakieś nieprzewidziane przez rząd niespodzianki prawne, które po prostu wywrócą całą reformę - mówił w "Sygnałach dnia" Piotr Gursztyn .
Zdaniem Cezarego Michalskiego reforma systemu emerytalnego w proponowanym kształcie będzie wywłaszczeniem, ale nie obywateli, tylko właścicieli OFE. - Są to podmioty finansowe będące również właścicielami najsilniejszych mediów w Polsce. Moim zdaniem oni tych setek miliardów spod zarządu nie pozwolą sobie odebrać. A zarządzają tymi pieniędzmi bardzo źle. Mają niższą stopę zwrotu i wyższą marżę niż ZUS. Tworzą wzajemnie kartel, bo nie konkurują ze sobą jeśli chodzi o koszty obsługiwania tych pieniędzy. Mają natomiast wielką siłę, medialną i polityczną, dlatego Donald Tusk bardzo słono zapłaci za tę reformę - oceniał publicysta.
Goście Jedynki wrócili także do Marszu Niepodległości w Warszawie. Zdaniem Piotra Gursztyna odpowiedzialność za chuligańskie wybryki rozkłada się między organizatorów manifestacji, władze stolicy i policję. - W prowokację władz nie wierzę, bo gdyby władza chciała prowokować, to prowokowałaby w Krakowie, gdzie swoje obchody zorganizował PiS. To byłby dla niej większy profit - podkreślał.
Winę organizatorów Marszu Niepodległości publicysta tygodnika "Do Rzeczy" widzi w tym, że pozwolili "dokleić się" do swojej manifestacji chuliganom. Z takim postawieniem sprawy nie zgodził się Cezary Michalski.
- W przypadku dużo większej manifestacji związkowej chuligani się nie dokleili, bo nie chuligani tę manifestację organizowali. Marsz Niepodległości organizował natomiast głównie Ruch Narodowy, a tam są tacy ludzie jak Artur Zawisza, który jawnie mówi o sobie, że jest judeo sceptykiem. Były tam również środowiska Młodzieży Wszechpolskiej i ONR, które regularnie organizują rajdy w rocznicę pogromu w Myślenicach. To nie są przyklejeni chuligani, tylko pewien pomysł polityczny - dowodził publicysta "Krytyki Politycznej".
Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz.
pg
>>>Zapis całej rozmowy