„Niewolnica Isaura”, „Dynastia”, „Klan”, „Ranczo”, „Na dobre i na złe”, „Dr House”, „Majka”, „Samo życie”, „Moda na sukces”, „Na Wspólnej”, "M jak miłość” … to tylko niektóre z filmowych powieści w odcinkach, które porwały miliony telewidzów.
Dawniej, gdy w telewizji nadawano jeden tylko serial, wspólne oglądanie urastało do rangi celebracji. By obejrzeć „Ptaki ciernistych krzewów” mieszkańcy całej wsi spotykali się w domu dumnego posiadacza telewizora. W sobotni wieczór wszyscy zbierali się przed odbiornikiem na radiowy serial „Matysiakowie”. – Słuchaliśmy, co się wydarzyło u Matysiaków i dzięki temu wiedzieliśmy, co się dzieje w Polsce – przypomina jedna z bohaterek reportażu. Dzieciom często nadawano imiona serialowych bohaterów.
- Ja jestem z natury romantyczką, więc dla mnie serial o Carringtonach to była odskocznia od rzeczywistości; to był taki świat marzeń przedstawiony w formie obrazów – mówi ktoś inny.
Dziś, w mnogości seriali serwowanych przez wszystkie stacje telewizyjne, każdy może znaleźć coś dla siebie. Jeśli chcemy się pośmiać, włączamy „Ranczo”, z marzeniami o sprawnej służbie zdrowia czekamy na „Na dobre i na złe”, a „Ojciec Mateusz” to przecież ksiądz do tańca i do różańca. Oglądamy dla relaksu, z nudy, albo w oczekiwaniu na „prawdziwy” film, który będzie nadany tuż po serialu.
Dlaczego życie bohaterów serialowych tak mocno nas zajmuje? - To nie jest świat odrealniony, czasem pokazują rzeczy, które dzieją się wokół nas – podkreślają zgodnie wszyscy.
Reportaż „Świat seriali” przygotowała Dorota Fredro-Boniecka.
Reportaży na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o 18.15.
Naszych reportaży mogą Państwo również słuchać na stronie internetowej Studia Reportażu i Dokumentu.
Zapraszamy też na naszą stronę na Facebooku!
(asz)