Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Dwójka
Jacek Puciato 11.05.2012

Mirosław Baka: Pohulać mogę w teatrze

Od czasu debiutu filmowego u Krzysztofa Kieślowskiego gość Dwójki postrzegany był jako "typ spod ciemnej gwiazdy". Zanim wydobył się z tej szuflady, reżyserzy teatralni odkryli inne twarze Mirosława Baki.
Mirosław BakaMirosław BakaWojciech Kusiński/PR

Aktor w filmie nie ma tyle do powiedzenia, co w teatrze. Zdjęcia to przeceż dopiero początek procesu twórczego, a ostateczny kształt film otrzymuje w postprodukcji. Tak o tym mówił w Dwójce Mirosław Baka:

- Krzysztof Kieślowski uważał, że film powstaje w pokoju montażowym, że tam naprawdę dzieje się sztuka. Wtedy zrozumiałem, że naprawdę jest w tym ogromna prawda kina. Choćby nie wiem, co się kręciło, na stole montażowym można z tego stworzyć ileś opowieści, można schrzanić, albo ze schrzanionych zdjęć wyciągnąć coś interesującego. To jednak nie sprawia, że czuję się w tym fachu uprzedmiotowiony.

Scena odkrywa przed aktorem znacznie więcej możliwości, oferuje więcej wyzwań. Sam tylko Szekspir to wszechświat, w którym można spędzić całe zawodowe życie (co jest marzeniem wielu angielskich aktorów: zostać członkiem Royal Shakespeare Company). Laco Adamik odkrył gościa Dwójki dla piosenki aktorskiej, a Barbara Sass - dla komedii. Obecnie Mirosław Baka kończy próby do farsy "Fotki z wakacji" w Teatrze Komedia.

O tym, jak trudnym zadaniem aktorskim jest gra w komedii, a zwłaszcza w farsie, o męskiej przyjaźni, zmienności aktorskiego losu, współpracy z Jackiem Skalskim, Krzysztofem Kieślowskim i Barbarą Sass w audycji Magdaleny Juszczyk mówił Mirosław Baka.