Przewoźnik zamówił 20 takich składów w bydgoskiej fabryce PESA. Rzecznik Biura Jacek Dobrzyński nie chce zdradzić szczegółów sprawy. Mówi jedynie, że CBA posiadało pewne informacje dotyczące ewentualnych nieprawidłowości przy przetargu. W związku z tym sprawa została skierowana do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.
Wiadomo, że badana jest sprawa aneksu, który przedłuża termin dostawy Dart. Początkowo pociągi miały trafić do PKP Intercity latem. Przewoźnik wyjaśnia, że aneks podpisano ze względu na zmiany w prawie, które powodowały, że wydłużał się czas badań technicznych zamawianych pociągów. Przedstawiciele firmy zaznaczyli też, że treść porozumień była weryfikowana przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Instytucja ta wydała pozytywną opinię w tej sprawie - zapewnia przewoźnik.
PKP Intercity podjęło decyzję o wystąpieniu do Urzędu Zamówień Publicznych z prośbą o opinię dotyczącą aneksu. Urząd, według przewoźnika, potwierdził dopuszczalność dokonania zmiany. Podobny aneks podpisano z firmą Newag, która ma dostarczyć 20 pociągów o nazwie Flirt. PKP Intercity chce odebrać wszystkie składy do końca grudnia. Inaczej przepadną unijne pieniądze, z których zakup był częściowo finansowany.
Pociągi Dart miały wyjechać na tory jeszcze w tym roku. Miały obsługiwać połączenia między dużymi miastami.
mr