Polski Sejm wzywa do uwolnienia Sawczenko
Polska chce wysunąć na forum Unii Europejskiej sprawę ukraińskiej pilotki Nadii Sawczenko – zapowiedział szef polskiego MSZ przed dzisiejszą radą spraw zagranicznych państw UE. Podobne zamiary zadeklarowali również ministrowie kilku innych państw.
Witold Waszczykowski ma nadzieję, że Unia Europejska - zgodnie z zapowiedzią - zajmie się sprawą Nadiji Sawczenko, która jest policzkiem, zaprzeczeniem potrzeby humanitarnego podejścia do człowieka. Zapowiedział, że jeszcze przed rozpoczęciem szczytu ministrów będzie rozmawiał z innymi ministrami, by przypomnieli o sprawie Rosjanom. Zdaniem Waszczykowskiego, Unia Europejska może apelować do Rosji w tej sprawie i uzależniać dalsze stosunki z Moskwą od rozwiązania tej kwestii.
Szef MSZ powiedział także, że po poniedziałkowej dyskusji na temat relacji UE-Rosja spodziewa się "prawdziwej oceny sytuacji". - Mamy w tej chwili w Europie podzieloną opinię na temat relacji z Rosją i chciałbym, abyśmy dzisiaj wynieśli z tej Rady wspólną ocenę tego, co się dzieje w Rosji - dodał.
Apel matki Nadiji Sawczenko (STORYFUL/x-news)
Czy możliwe są sankcje?
"Nie ma gwarancji, że spoleczeństwa będą odporne na propagandę Kremla"
Minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevicius podkreślał zaś, że Unia nie może ograniczać się do apeli w sprawie Nadiji Sawczenko, które - jak mówił - nie robią na Rosjanach żadnego wrażenia.
Według niego konieczne są bardziej zdecydowane działania. - Powinniśmy bardzo poważnie rozmawiać o tym, że wobec osób, które są zaangażowane w ten fałszywy proces, w tę farsę powinny zostać wyciągnięte konsekwencje - mówił Linkecivius.
W sprawie Sawczenko coraz częściej pojawiają się postulaty, by przejść do działania, np. by objąć odpowiedzialnych za sprawę uwięzionej sankcjami UE.
Kilka dni temu o objęcie restrykcjami m.in. prezydenta Rosji, Władimira Putina, apelowała grupa kilkudziesięciu eurodeputowanych. Według części unijnych źródeł, na to ma być jednak za wcześnie.
Uprowadzona lotniczka
Nadija Sawczenko jest oskarżana o współudział w zabójstwie dwóch pracowników rosyjskich mediów. Nie przyznaje się do winy. Mówi, że została uprowadzona z Donbasu i nielegalnie przewieziona do Rosji. Tam postawiono jej zarzuty.
Obrona Ukrainki przedstawia dowody, że dziennikarze zginęli już wtedy, gdy kobieta była przetrzymywana w niewoli. Nie mogła zatem, jak utrzymują rosyjscy śledczy, podać ukraińskim wojskowym danych o lokalizacji zabitych Rosjan.
Ogłaszanie wyroku rozpocznie się 21 marca. Prokurator zażądał dla Nadiji Sawczenko kary 23 lat pozbawienia wolności. 4 marca Sawczenko rozpoczęła kolejny już protest głodowy, w trakcie którego nie przyjmowała jedzenia i napojów.
W zeszły czwartek zaczęła pić wodę, jednak jej obrońcy ostrzegają, że jej stan jest ciężki.
Unia Europejska, poszczególne państwa członkowskie, Stany Zjednoczone żąda od Rosji uwolnienia lotniczki.
W poniedziałek w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych państw unijnych mają także rozmawiać o relacjach z Iranem po zniesieniu sankcji w związku z porozumieniem o wstrzymaniu przez ten kraj programu nuklearnego, sytuacji w Libii oraz o bliskowschodnim procesie pokojowym.
PAP/IAR/agkm