Do materiałów dotarli dziennikarze programu "Superwizjer" TVN24. Ujawnili miedzy innymi nagrania z kamer, które są wbudowane w paralizatory. Igor Stachowiak skuty kajdankami, niestawiający oporu, jest rażony prądem.
Wszystko dzieje się w łazience na komisariacie. Mężczyzna leży na podłodze, policjanci rozkazują mu zdjąć spodnie i straszą kolejnym użyciem paralizatora. Świadkowie mówią o biciu i wyzywaniu mężczyzny.
Bodnar: ofiarę torturowano
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar przyznał, że materiał z telewizyjnego reportażu daje podstawy do przypuszczeń, że ofiara była przez policjantów torturowana.
Platforma Obywatelska zażądała się dymisji szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka i jego zastępcy Jarosława Zielińskiego. Resort w oficjalnym komunikacie zapowiedział, że zadaniem kontrolujących będzie między innymi "dokładna analiza akt czynności wyjaśniających i dyscyplinarnych prowadzonych wobec funkcjonariuszy".
25-letni Igor Stachowiak zmarł 15 maja zeszłego roku. Policjanci pomylili go z mężczyzną, poszukiwanym za handel narkotykami. Do tej pory prokuratura nie postawiła żadnych zarzutów. Funkcjonariusze uczestniczący w tym zdarzeniu, po krótkim zawieszeniu wrócili do służby.
dcz