We wtorek szef MSWiA Mariusz Błaszczak przedstawił informację rządu na temat działań podjętych po nawałnicach, które przeszły nad Polską w połowie sierpnia.
Przypomniał, że rząd po nawałnicach przekazał samorządom 58 mln zł. - Mimo że skala zniszczeń była ogromna, chcę podkreślić, że w ciągu dwóch tygodni zakończono etap szacowania strat mieszkalnych i gospodarczych, pomoc finansowa rządu została przekazana wojewodom natychmiast po zakończeniu działań ratowniczych - mówił.
Błaszczak zaznaczył, że rząd niezwłocznie wprowadził uproszczone procedury związane z budową i remontem zniszczonych budynków. -Tam, gdzie kiedyś było potrzebne zezwolenie na budowę, obecnie wystarczy zgłoszenie; zwiększyliśmy rządową pomoc finansową na odbudowę zniszczonych domów ze 100 tys. na 200 tys. zł. - mówił minister.
-Aby poszkodowani jak najszybciej otrzymali pieniądze na remont i odbudowę, usprawniliśmy również szacowanie strat. Do tej pory mogli to robić tylko rzeczoznawcy. Dzięki wprowadzonym zmianom, straty mogli szacować inspektorzy nadzoru budowlanego - podkreślił.
Błaszczak przypomniał, że po raz pierwszy pomoc do 100 tys. zł otrzymają mieszkańcy, którym żywioł zniszczył budynki gospodarcze, a do każdej poszkodowanej rodziny wojewodowie przekazują informację na piśmie o możliwej pomocy.
Premier Beata Szydło podczas sejmowej debaty nad informacją rządu, oceniła że nawałnice były "wydarzeniem o niespotykanej dotąd skali".
-Trzeba dziękować (...) tym wszystkim, którzy nieśli wtedy pomoc, a byli tam na miejscu wszyscy - byli mieszkańcy, byli wolontariusze, samorządowcy, przedstawiciele rządu i byli przede wszystkim strażacy, wojsko, policja, te wszystkie służby, które są zobowiązane do tego, żeby w tak trudnych sytuacjach ratować ludzkie życie - mówiła szefowa rządu.
Szydło przypomniała również, że pod kierownictwem szefa MSWiA powstał w rządzie zespół, który dokonuje analizy i przeglądu wszystkich dokumentów, rozporządzeń i ustaw regulujących sprawy związane z ostrzeganiem i niesieniem pomocy poszkodowanym. -Zmienimy to, będzie przygotowana do końca września analiza i rząd przygotuje m.in. te zmiany, które - wiemy już dzisiaj - są konieczne - zadeklarowała Szydło.
Lider PO Grzegorz Schetyna ocenił, że informacja rządu na temat działań po nawałnicach to "stek kłamstw". - W debacie powinniśmy mówić prawdę. Generalnie chodzi o to, by mówić prawdę w polityce, a dzisiaj usłyszeliśmy stek kłamstw – stwierdził. Polityk PO zarzucił również rządowi brak koordynacji działań po nawałnicach.
Lider Nowoczesnej Ryszard Petru zarzucał rządowi, że za późno skierował pomoc na tereny poszkodowane w nawałnicach i była ona niewystarczająca, a system zarządzania państwem nie zadziałał. - Proszę państwa, zdradziliście Polaków o północy - mówił. - Jeżeli państwo macie sumienie i sumienie państwa gryzie za to, że nie byliście tam o czasie, powinniście przynajmniej uderzyć się w pierś, każdy z Polaków by to zrozumiał - ocenił.
Zdaniem polityków PSL, sytuacja po nawałnicach pokazała, że "nie zdało egzaminu państwo zarządzane z Warszawy".
Poseł Kukiz'15 Paweł Skutecki wskazywał natomiast, że to ludzie, którzy ryzykowali swoje życie i zdrowie, którzy brali urlopy, żeby pomóc, to prawdziwi bohaterowie nawałnic, a nie rząd i politycy.
W wyniku sierpniowych nawałnic zginęło sześć osób, w tym dwie harcerki z obozu w Suszku. Poszkodowane zostały 62 osoby, w tym 23 strażaków. Uszkodzonych zostało 4,8 tys. budynków, z czego 3,4 tys. to budynki mieszkalne. Ogromne szkody nawałnice wyrządziły w lasach. Z szacunków Lasów Państwowych wynika, że straty wyniosły 7,7 mln m sześc. powalonych drzew oraz 38 tys. ha zniszczonych lasów. (PAP)