"Apelujemy o uwolnienie wszystkich bezprawnie zatrzymanych". MSZ zaniepokojone wydarzeniami w Mjanmie
- Przejęcie przez wojsko władzy w Birmie, aresztowanie Aung San Suu Kyi, innych cywilnych urzędników oraz ogłoszenie stanu nadzwyczajnego są bezpośrednim zamachem na proces demokratycznych przemian i rządów prawa - oświadczył Joe Biden.
"Wzywamy do uwolnienia aresztowanych". ONZ zabrał głos ws. Mjanmy, we wtorek nadzwyczajne spotkanie
Amerykański prezydent zaapelował do społeczności międzynarodowej, by wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi wywarły presję na birmańskich generałów, aby ci oddali władzę, uwolnili aresztowanych i powstrzymali się od przemocy wobec cywilów.
- Będziemy współpracować z partnerami w regionie i na świecie, by wesprzeć powrót do demokracji i rządów prawa oraz rozliczenia odpowiedzialnych za odrzucenie demokratycznych przemian w Birmie - ostrzegł.
Joe Biden przypomniał, że Stany Zjednoczone znosiły sankcje wobec Birmy równolegle z procesem demokratycznym. Prezydent USA dał do zrozumienia, że wobec zamachu stanu mogą one zostać przywrócone. - Stany Zjednoczone zawsze będą stać po stronie demokracji, gdziekolwiek jest ona atakowana - oświadczył.