Antyrządowe protesty w kilku miastach na Kubie. Prezydent oskarża USA
O ile w Hawanie i innych kubańskich miastach nie doszło do nowych protestów, mieszkający w USA Kubańczycy zorganizowali serię manifestacji. W Miami demonstranci zablokowali autostradę, dziesiątki osób demonstrowały w Waszyngtonie.
Galopująca inflacja, brak żywności i prądu, reżim limituje dostęp do internetu. Kuba na krawędzi
Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki powiedziała, że ostatnie protesty na Kubie będą miały wpływ na politykę rządu Joe Bidena wobec Hawany. - Dokonujemy pełnego przeglądu naszej polityki wobec Kuby. Prawa obywatelskie i demokracja zawsze będą w jej centrum - oświadczyła Psaki.
Przewodniczący senackiej komisji spraw zagranicznych, demokrata Bob Menendez ostrzegł władze w Hawanie, aby powstrzymały się od stosowania przemocy wobec demonstrantów. Menendez zagroził, że wobec urzędników łamiących prawa człowieka na Kubie mogą zostać zastosowane sankcje, które przewiduje Ustawa Magnickiego.