Front pożaru w okolicach greckiej miejscowości Villia Attica na zachód od Aten rozwija się w kilku kierunkach, ciągnąc się wzdłuż grzbietu górskiego. Rozwój żywiołu zależy od porywów wiatrów, które wczoraj zmieniały się trzykrotnie.
"Pożar rozwija się w głąb lasu". Polscy strażacy walczą z ogniem w Villia Attica
Jak w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową tłumaczy dowódca obecnych na miejscu polskich strażaków Michał Langner, od świtu funkcjonariusze będą przygotowywali linię obrony przed żywiołem.
- Front pożaru porusza się na zachód. Nasze działania prowadzone są na trzech odcinkach bojowych. Jeden ma zapewnić stałe dostawy wody, drugi to przecinka lasu, a trzeci to walka z ogniem - mówił brygadier Michał Langner. Strażaków wesprą greckie samoloty gaśnicze i śmigłowce.
00:34 11249041_2.mp3 Grecja: polscy strażacy będą przygotowywali linię obrony przed żywiołem. (IAR)
Nieznana data powrotu
Michał Langner dodał, że w związku z dynamiczną sytuacją pożarową, nie wiadomo, do kiedy strażacy pozostaną w Grecji.
00:28 11249041_1.mp3 Nie wiadomo, do kiedy strażacy pozostaną w Grecji. (IAR)
- Na pewno pozostaniemy tutaj do chwili ugaszenia pożaru w zachodniej części Attyki. Jeżeli nie dojdzie do wybuchu nowych pożarów na terenie Grecji, to prawdopodobnie wrócimy do kraju. Jednak w tej chwili nie mogę powiedzieć, kiedy to nastąpi. Pożar rozwija się dynamicznie i jest nieprzewidywalny - podkreślił brygadier Michał Langner.
Czytaj także:
Nieoczekiwana decyzja ws. polskich strażaków. Wąsik: zostają w Grecji, by walczyć z nowymi pożarami
Akcja gaśnicza nieustannie trwa
W okolicach Villia Attica działania prowadzone są w trybie ciągłym, a strażakom nie pomagają warunki atmosferyczne - temperatura sięga 38 stopni, jest parno. Michał Langner zapewnił, że strażacy są zdrowi, w pełni sił i pozostają zmotywowani.
Polscy funkcjonariusze są w Grecji od 7 sierpnia. W sumie w akcji uczestniczy 143 strażaków i 46 pojazdów. Polscy funkcjonariusze są jednymi zagranicznymi, którzy pomagają siłom greckim.
jbt