Prokuratura oskarżyła dwóch policjantów, dwóch ochroniarzy, gdańskiego urzędnika oraz dwie osoby z Regionalnego Centrum Wolontariatu. Za narażenie uczestników koncertu na niebezpieczeństwo odpowiedzą zarządzający agencją ochrony Tajfun, która pilnowała porządku podczas imprezy, a także osoby reprezentujące jej organizatora.
00:18 wosp19 10549203_1.mp3 Marzena Muklewicz z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku o organizacji i zabezpieczeniu finału WOŚP w Gdańsku w 2019 r. (IAR)
Zabójstwo Pawła Adamowicza. Biegli proszą o więcej czasu na opinię ws. poczytalności zabójcy
- Urzędnikowi Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku, który zezwolił na organizację koncertu oraz funkcjonariuszom policji, którzy pozytywnie zaopiniowali wniosek o taką zgodę, przedstawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych i narażenia uczestników imprezy - mówi Marzena Muklewicz z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Czytaj także:
Jak twierdzi prokuratura, zezwolenie na imprezę w ogóle nie powinno zostać wydane. Jak wynika z ustaleń śledztwa, potwierdzonych opinią biegłego, firma ochroniarska i organizator imprezy - Regionalne Centrum Wolontariatu, nie zapewnili bezpieczeństwa oraz porządku podczas imprezy.
Prokurator: pozwolenie na finał WOŚP w Gdańsku w 2019 nie powinno być wydane
- W szczególności nie zabezpieczyli dostępu do sceny, umożliwiając wtargnięcie na nią sprawcy, który ugodził nożem Pawła Adamowicza - informuje Marzena Muklewicz.
Oskarżonym grozi 5 lat więzienia. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe.
13 stycznia 2019 roku, podczas tradycyjnego "Światełka do nieba" na scenę dostał się Stefan W. Trzy razy ugodził nożem Pawła Adamowicza. Prezydent trafił do szpitala, następnego dnia zmarł.
fc