Było ciemno, więc mężczyzna nie zauważył ich. Już podczas szaleńczej jazdy, mężczyzna zorientował się, że ma pasażerów.
- Myślałem, że po prostu pomylił auta, ale zaraz zorientowałem się, że chce ukraść nasz samochód - mówi 9-letni Alex, jedno z porwanych dzieci.
Jak relacjonuje chłopiec, mężczyzna jechał z piskiem opon i gwałtownie skręcał. Niewiele brakowało by samochód dachował.
CNN Newsource/x-news
Dopiero po jakimś czasie złodziej usłyszał dzieci z tyłu samochodu. Na szczęście Alex zauważył, że w samochodzie leży telefon jego mamy i szybko wybrał numer alarmowy. Dzięki temu historia skończyła się szczęśliwie.
X-news, bk