Pierwsze kroki stawiała na arenie rosyjskiego cyrku i jak sama mówiła w jednej z archiwalnych audycji Polskiego radia "tańczyła jeszcze przed urodzeniem się". Po przyjeździe do Polski występowała razem z siostrami w stołecznej "Dolinie Szwajcarskie", gdzie wypatrzył ją słynny choreograf Eugeniusz Koszucki. - Na przesłuchaniu Loda zademonstrowała popisowy numer - skok na ścianę i odbicie się do tyłu, czyli to, co w "Deszczowej piosence" wykonano dopiero 50 lat później - opowiada Anna Lisiecka, dziennikarka radiowej Dwójki i autorka książki "Loda Halama. Pierwsze nogi Drugiej Rzeczpospolitej" .
Halama błyskawicznie stała się tez polskim towarem eksportowym. Występowała m.in. w Paryżu i w Nowym Jorku. Do Japonii zaś pojechała jako "bodenwieserka", czyli jedna z najbardziej wyzwolonych tancerek międzywojennej Europy...
Eileen Ford - matka chrzestna supermodelek