"To intymny pamiętnik pozbawiony literackich ambicji"
Dzięki sensacyjnemu znalezisku, jakiego dokonały żona pisarza Lidia Croce i córka Marta Herling, w ręce czytelników trafia nieznany, nigdy wcześniej niepublikowany dziennik pisarza z lat 1957–1958. Z gościem audycji, badaczem życia i twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego rozmawialiśmy w dniu premiery książki.
- Przeglądając materiały pozostawione przez pisarza, jego córka znalazła ten dziennik, który wyłonił się jak list w butelce z oceanu. Herling-Grudziński pracował w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa i tragiczna wiadomość o samobójczej śmierci żony wtrąciła go w głęboką depresję i pijaństwo. Dziennik z tych lat to najbardziej intymny autoportret pisarza, jaki dziś znamy. Zapiski te czynił tylko dla samego siebie. Dopiero dzienniki z późniejszych lat powstawały z myślą o publikacji – przekonywał gość audycji.
Dlaczego dziennik kończy się w 1957 roku? Komu zawdzięczamy przetrwanie tych bardzo prywatnych zapisków pisarza? Co w nich jest najbardziej zaskakującego dla badacza życia i twórczości Herlinga-Grudzińskiego? O tym w nagraniu audycji.