Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
PolskieRadio 24
Paweł Jakubicki 06.09.2018

Niemcy: AfD wyprzedza SPD. Demonstracje w Chemnitz

Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) wyprzedziła Socjaldemokratyczną Partię Niemiec (SPD) i jest obecnie drugim najpopularniejszym ugrupowaniem w kraju - wynika z opublikowanego we wtorek sondażu. Jak wskazuje Reuters wzrost poparcia dla AfD ma związek z napiętą sytuacją w Chemnitz w Saksonii, gdzie w ostatnich dniach trwały wielotysięczne demonstracje po zabójstwie 35-letniego Niemca, a także kontrdemonstracje przeciwników skrajnej prawicy. O sytuacji politycznej w Niemczech mówiła w Polskim Radiu 24 Aleksandra Rybińska, Sieci i wPolityce.
Moją Alternatywą jest ludzkość głosi transparent trzymany przez demonstrującą przeciwko prawicowej partii Alternative fuer Deutschland (AfD)"Moją Alternatywą jest ludzkość" głosi transparent trzymany przez demonstrującą przeciwko prawicowej partii "Alternative fuer Deutschland" (AfD) PAP/EPA/PHILIPP GUELLAND
Posłuchaj
  • 05.09.18 Świat w powiększeniu: Niemcy: AfD wyprzedza SPD. Demonstracje w Chemnitz

Podejrzanymi o dokonanie zabójstwa są Syryjczyk i Irakijczyk, którzy powinni byli zostać deportowani z Niemiec. Prokuratura poinformowała we wtorek, że szuka trzeciego podejrzanego. Sprzeciw wobec przyjmowania imigrantów, zwłaszcza muzułmańskich, jest głównym postulatem założonej w 2013 r. Alternatywy.

- Debata publiczna w Niemczech zaostrzyła się zdecydowanie po decyzji kanclerz Merkel o przyjęciu uchodźców w 2015 roku. Do tego momentu w zasadzie było wszystko jedno, kto rządzi w tym kraju. Wszystkie partie polityczne to był w zasadzie jeden blok. Po tym wydarzeniu wróciła polityka do Niemiec, taka jaką znamy. Pojawił się ostry i pogardliwy język. - komentowała Aleksandra Rybińska. - W mediach nie mówi się o tym, że zginął młody mężczyzna i że zabili go prawdopodobnie Syryjczyk i Irakijczyk. Debata o tym, co właściwie się stało, została przykryta artykułami o rzekomych nazistach na ulicach, o skrajnej prawicy i o ganianiu za imigrantami. - dodała

W trakcie kryzysu migracyjnego latem i jesienią 2015 r. rząd Angeli Merkel zdecydował się na otwarcie granic dla imigrantów z Syrii, Afganistanu i innych krajów muzułmańskich, wskutek czego do Niemiec przybyło ponad milion osób.

- Niemcy mają nadwyżkę budżetową i są bardzo bogatym krajem. Bez problemu są w stanie utrzymać te półtora miliona osób. To nie jest problem dla tego kraju. Problemem są nożownicy na ulicach i nie prowadzi się o tym praktycznie żadnej dyskusji. Ludzie mieszkający we wschodnich landach, które dotknięte były niegdyś komunizmem, mają o to pretensje. - komentowała publicystka.

Więcej w całej audycji.

Świat w Powiększeniu prowadził Michał Żakowski.

PAP/PR24

___________________

Data emisji: 05.09.18

Godzina emisji: 19:45