Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Czwórka
Karina Duczyńska 04.06.2014

Citroen DS5 - poczujesz się w nim jak pilot bombowca

Samochody można podzielić na te nowoczesne i klasyczne, tradycyjne. Ale jest też jeden zbiór aut, czyli auta koncepcyjne, wyznaczające nowe trendy, pokazujące możliwości firmy i bardzo futurystyczne. I właśnie takie auto przetestujemy.
Citroen DS5Citroen DS5Kuba Marcinowicz/PR
Galeria Posłuchaj
  • Citroen DS5 - test samochodu - część 1. (Czwórka/Czwarty Wymiar)
  • Citroen DS5 - test samochodu - część 2. (Czwórka/Czwarty Wymiar)
  • Citroen DS5 - test samochodu - część 3. (Czwórka/Czwarty Wymiar)
Czytaj także

Niby produkcja DS5 rozpoczęła się w 2011 roku, a patrząc na niego cały czas widzimy nowoczesne ciekawie zaprojektowane nadwozie. Jakby przed chwilą wyszło spod ręki projektanta z pominięciem nudnych panów zza biurek, którzy mają w głowie tylko numerki i ekonomie firmy. Większość będzie kojarzyła nazwę DS  głównie z przepięknym, acz dziwacznym Citroenem, którym jeździł Fantomas. Historia tego modelu zaczęła się w 1955 roku.  Był rewolucyjny a jego niektóre rozwiązania szokują fanów motoryzacji do dziś, np. lusterko wsteczne, umiejscowione nie pod sufitem, tylko centralnie na desce rozdzielczej.

Nasza testowana wersja to samochód z silnikiem o pojemności 1.6 l THP i mocy 200 KM, czyli wersja SPORT CHIC. Auto z zewnątrz od razu przyciąga uwagę i nie sposób go nie zauważyć. Jest to bardzo ciekawa konstrukcja. A w dobie zwyczajnych samochodów citroen wyróżnia się wręcz kosmicznym wyglądem. Przypominam, że auto produkowane jest od 2011 roku, a wygląda bardziej jak conceptcar.  DS5 to szczyt szalonego użytkowego designu. W dzisiejszym świecie często kupujemy produkty, które są znakomicie zaprojektowane i trzeba przyznać, że jest to ogromna siła i mocna strona DS5.

Citroen
Citroen DS5/fot. Kuba Marcinowicz/PR

DS5 to połączenie auta kompaktowego, kombi, coupe, vana a nawet crossovera. Z boku wygląda na bardzo długie i duże auto, ale jego wymiary są dość przecięte: 4,5 m długości i 1.6 m szerokości. Czy to magia? Chyba tak, albo złudzenie optyczne! Z przodu DS5 wygląda przeuroczo. To połączenie agresji z czymś bardzo sympatycznym. Trochę przypomina szczeniaka pitbulla z dużym nosem. Bardzo eleganckie zachodzące na maskę światła są jak biżuteria. Do tego grube, srebrne, błyszczące w słońcu listwy podnoszą prestiż. Do tego przednia atrapa chłodnicy to rozciągnięty znaczek citroena są niczym fala: dwie linie proste, które potem idą ku górze i opadają.

Zobacz także: Citroen DS5 - tabela z wynikami testu samochodu.pdf

Kuba
Kuba Marcinowicz/fot. B.Bajerski

Nasza wersja testowa ma benzynowy silnik o pojemności 1.6 i mocy 200 KM. Ale do wyboru mamy jeszcze inne silniki tej pojemności o mocy 115 i 155 KM i do tego dwa diesle 2.0 160 KM i co ciekawe diesel połączony z silnikiem elektrycznym, czyli 200 konna hybryda.

Zobacz więcej: TESTY SAMOCHODÓW W CZWÓRCE <<<

Konsekwencja projektantów jest rewelacyjna. Na przednim zderzaku zaczyna się śliczna, srebrna linia, potem ciągnie się ona przez wszystkie drzwi, a jej zwieńczeniem są niezwykle szpanerskie dwie końcówki wydechów,  wkomponowane w zderzak z niezwykłą starannością, jakby montował je tam jubiler.

Przeczytaj cały  test samochodu - Citroen DS5.pdf

Na więcej testów zapraszamy w każdą środę do audycji "Czwarty wymiar" już po godz. 16.00.

(kuba marcinowicz/kd)