Chodzi o rzadkie gatunki ptaków, które można spotkać w okolicy danej nieruchomości. Amerykańscy naukowcy przebadali bowiem około 300 transakcji kupna/sprzedaży domów, przeprowadzonych w latach 2008 – 2009.
– Rzadkie gatunki ptaków są wyznacznikiem tego, że środowisko na danym terenie jest zdrowe, nieskażone – tłumaczy Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości w "Czwartym wymiarze".
Zdaniem eksperta w Polsce mechanizm ten działa tak samo. I choć gołębie mieszkają nieopodal większości domów, postawionych na terenie naszego kraju, sowy, dzięcioły, albo bociany, występują już rzadziej. – Nie spodziewałbym się jednak, by różnica w cenie mogła być tak znaczna, jak ma to miejsce w Stanach Zjednoczonych – zapewnia Turek.
(kd)