Przed świętami pędzimy do galerii handlowych, w sklepach zostawiamy mnóstwo pieniędzy na świąteczne prezenty, smakołyki i to co nam wpadnie w ręce.Justyna Dżbik zapytała psychologa i trenera osobistego, Miłosza Brzezińskiego o to, jak zaradzić "zakupowej gorączce świątecznej".
- Niestety teoretycznie jest to niemożliwe, gdyż coraz więcej osób pracuje nad tym żebyśmy przed swiętami wydali jak najwięcej kasy - mówi ekspert. - Nie jest tak, że rynek dba o klienta. Rynek dba jedynie o to, by zarobić pieniądze - dodaje.
Na pocieszenie Miłosz Brzeziński podaje kilka zasad, których powinniśmy przestrzegać robiąc zakupy. To pozwoli nam nie kupować niepotrzebnych rzeczy, a za to kupić to czego my chcemy. Po pierwsze nie robimy zakupów na "głodniaka", warto też pokusić się o przygotowanie listy zakupów i trzymać się jej.
- Marketing handlowy, aby nas skusić na różne produkty, wymyślił już np. witryny reklamowe, elektroniczne, które personalizują się pod klienta - mówi Brzeziński. - Najczęściej łapiemy się na rzeczy, które nam proponują inni, wtedy, kiedy nie mamy pomysłu, co chcielibyśmy zrobić lub kupić i nie chcemy na to poświęcić czasu - wyjaśnia.
Miłosz Brzeziński zauważa, ze powinniśmy do głosu dopuścić nasze własne "chcenie", które zazwyczaj jest bardzo cichutkie i trzeba go szukać przez zdobywanie różnych doświadczeń - jak to zrobić dowiesz się z załączonej rozmowy Justyny Dżbik i Miłosza Brzezińskiego w czwórkowym "Poranku OnLine".
(pj)