Omdlenie to krótkotrwała utrata przytomności, związana z chwilowym niedotlenieniem mózgu, ale nie związana z urazami albo zachorowaniami.
– Jednak, żeby móc nazwać utratę przytomności "omdleniem", musimy być świadkami tego omdlenia – zaznacza ratownik medyczny, Piotr Skura z Polskiego Czerwonego Krzyża. – Nie należy niczego "zakładać" z góry.
Omdlenia zdarzają się w pomieszczeniach, w których mało jest tlenu, bądź w chwilach szczególnie stresujących, na przykład podczas egzaminów. – Jeśli poszkodowany leży już na ziemi, unosimy jego nogi do góry – mówi Skura. – Jeśli po 30 sekundach w tej pozycji człowiek nie odzyska przytomności, odkładamy nogi i traktujemy, jak osobę nieprzytomną.
Jesli jednak nasz poszkodowany odzyska przytomność, należy pomóc mu wybudzać się z omdlenia delikatnie. – To dla takiego człowieka duży stres – opowiada Skura. – Jeszcze przed chwilą był na przykład w sklepie, a teraz znalazł się na ziemi. I nie wie, co się stało.
Dowiedz się, jak zatamować krwotok i jak opatrywać rany <<<
Od poniedziałku do piątku w Czwórce pokazujemy wam, jak ratować ludzkie życie. Natychmiastowa i zarazem prawidłowa reakcja może pomóc. Nowy cykl zawsze w audycji "W cztery oczy". Zapraszamy!