Konsekwencja w budowaniu marki, atmosfera, profesjonalna produkcja oraz rozbudowany i wielobarwny program to główne cechy Ostróda Reggae Festival - czołowej polskiej imprezy związanej z muzyczną wibracją rodem z Jamajki, która w tym roku również odbywa się pod patronatem Czwórki.
Czytaj także: Dredy to stan duszy >>>
- To festiwal, który trwa okrągłe cztery dni. Didżeje grają do białego rana, a potem przychodzi kolejna zmiana i zaczyna się nowa impreza - śmieje się Mirosław "Maken" Dzięciołowski". - Warto tu przyjechać choć raz w życiu. Bo takiego klimatu nie ma żaden inny festiwal w tym kraju.
Zobacz: Vavamuffina na scenie Czwórki [WIDEO] >>>
Wizyta w Ostródzie to także okazja, żeby sprawdzić, co aktualnie dzieje się w muzyce reggae. - Wystarczy uczestniczyć we wszystkich koncertach, które odbywają się na dużej scenie, żeby zdobyć wiedzę o nowych nurtach w tym gatunku - mówi "Maken". - Na festiwalu pokazujemy wszystkie podstyle reggae. I tak w tym roku w Ostródzie 50-lecie istnienia będzie obchodzić formacja The Skatalites, absolutni prekursorzy ska, czyli muzyki, która była jeszcze przed reggae.
Bob Marley: reggae jest rzeką miłości >>>
Więcej o tym, co działo się na festiwalu i jak wygląda życie na Jamajce, dowiesz się, słuchając nagrań z "Hyde Parku". Zapraszamy także do wysłuchania rozmowy z zespołem SielSKA - laureatem Czwórka Reggae Contest.
(kul/jp)