Reżyserski debiut Żaka jest jednocześnie prapremierą polską spektaklu powstałego na podstawie historii sfilmowanej z wielkim powodzeniem i to dwukrotnie: najpierw w 1955 roku przez Alexandra Mackendricka, w roku 2004 przez braci Coen.
- To jest historia pięciu złodziejaszków, którzy wynajmują pokój w domu pewnej starszej pani, i ten pokój służy im jako przykrywka do napadu na bank – opowiadał gość Magdaleny Kasperowicz. - W pewnym momencie pani odkrywa z kim ma do czynienia i od tego się zaczyna cała sztuka – wyjaśniał.
Sprawczynią podjęcia przez Cezarego Żaka niełatwego reżyserskiego fachu była Krystyna Janda. Aktorka zaproponowała mu wyreżyserowanie czarnej komedii za kulisami, w trakcie wspólnego przedstawienia. - Zdębiałem kompletnie, ale przekonała mnie, kiedy powiedziała, że skoro od 27 lat uprawiam ten zawód i gram przeważnie w komediach, to powinienem sobie z tym poradzić – wspominał.
W trakcie prób okazało się, że reżyserowanie komedii jest o wiele prostsze i mniej stresujące niż granie w niej. - To zupełnie odwrotnie niż w dramacie, gdzie łatwo jest wpuszczać publiczność w maliny minką, łezką. W komedii recenzja jest natychmiast, tam się nie oszuka widza. Albo jest śmiech albo nie ma – oceniał.
Reżyserowanie spodobało się aktorowi na tyle, że nie wyklucza podjęcia kolejnych zadań. Więcej na temat przedstawienia, w którym występują m.in. Barbara Krafftówna, Wojciech Pokora, Marcin Troński, Michał Żurawski czy Michał Piela dowiesz się słuchając nagrania audycji.
bch