Poprzednia płyta zespołu pt. "Gdybym" ukazała się pięć lat temu. Teksty na niej były zaczerpnięte z twórczości Bolesława Leśmiana. - To właśnie największa różnica pomiędzy nowym krążkiem i wcześniejszym. Tym razem mamy autorski repertuar, chociaż przewijają się też utwory ludowe, a osią piosenek są historie dwóch kobiet z Dolnego Śląska. Czyli nas tak naprawdę - wyjaśniła w "Folk Offie" Joanna Piwowar-Antosiewicz.
Sukces formacji Trzy dni później na festiwalu Nowa Tradycja 2014 był ogromnym zaskoczeniem. Zespół funkcjonuje co prawda już blisko piętnaście lat, ale dotąd nie był związany z muzyką ludową. - To prawda. Nagrywamy razem już bardzo długo i nasza twórczość zahaczała o wiele różnych gatunków, jdnak była dość daleko od muzyki folkowej. Aczkolwiek nasze współbrzmienie w dużej mierze od muzyki ludowej wychodzi, bo zanim powstał zespół, każda z nas śpiewała solowo dużo utworów w tradycji serbskiej czy bułgarskiej - sprecyzowała Marta Groffik-Perchel.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Pchełki" - eksperci od hop-siupu
Muzyka firmowana przez Trzy dni później wyróżnia się spokojem, melancholią i swoistym oniryzmem. - To jest nasze, autentyczne i taka od początku była nasza droga. Muzyka emocjonalna, kontemplacyjna - skwitowały artystki.
Więcej o ich twórczości, dokonaniach, w nagraniu audycji "Folk Off".
ac/kd