W 2014 roku program "Rodzina na swoim" został zastąpiony programem "Mieszkanie dla młodych". Warunki wzięcia udziału w nim wydają się bardzo ciekawe, jednak nie potwierdzają tego statystyki. Okazuje się, że ponad 80 procent pieniędzy przeznaczonych na "MdM" pozostaje niewykorzystane. W dodatku, jak wynika z danych Banku Gospodarstwa Krajowego, w kwietniu złożono o 25 procent mniej wniosków niż w marcu. Mimo to eksperci nie wydają się zaniepokojeni.
- Program "Mieszkanie dla młodych" zaczął się w 2014 rok. Zawsze ten pierwszy moment jest najtrudniejszy. Staramy się promować ten program jak to tylko możliwe - mówi Radosław Stępień, zastępca prezesa Banku Gospodarstwa Krajowego. - Liczymy, że rocznie będziemy obsługiwać około dwudziestu kliku tysięcy klientów. W tej chwili podpisaliśmy blisko 6500 umów. Mam nadzieję, że to przyspieszy.
Bankowcy za pozytywną informację uważają to, że dzięki takim statystykom już dziś wiedzą, że z pewnością obsłużą wszystkich zainteresowanych programem.
Jednym z powodów, dla których młodzi nie korzystają z "MdM-u" jest to, że wolą kupować mieszkania na rynku wtórnym, a tych dofinansowanie nie obejmuje. - My wspieramy nabywanie nowych mieszkań, wynika to z analizy rynkowej. Oczywiście jeśli program będzie się dalej rozwijał i decyzja sejmu będzie inna to my obsłużymy również inne formy - mówi Radosław Stępień.
Program "MdM" kierowany jest do osób lub małżeństw poniżej 35 roku życia, które chcą kupić mieszkanie w nowym budownictwie i nie decydują się na wielki apartament, a jedynie na maksymalnie 75 metrów.
Jeśli wciąż nie jesteśmy przekonani do programu "Mieszkanie dla młodych", nie mamy też bogatych rodziców, nie odziedziczyliśmy spadku, to zostają nam inne formy "posiadania" swojego mieszkania.
- Standardowo młodzi ludzie szukają mieszkania do wynajęcia - mówi analityk rynku nieruchomości Marcin Krasoń. - W Warszawie np. wynajem dwupokojowego mieszkanie to koszt około 2000 zł miesięcznie - to bardzo dużo. Mimo wszystko wynajem wciąż jest tańszy od kupna własnego lokum i nie trzeba mieć do tego zdolności kredytowej - dodaje.
Ostatnio też pojawił się rządowy projekt rozwoju rynku mieszkaniowego "Fundusz mieszkań na wynajem". Skarb Państwa poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego zamierza kupić 20 tysięcy mieszkań w największych miastach Polski i tanio je wynajmować. Wynajem w tych mieszkaniach rządowych ma być 20-30 procent niższy niż stawki rynkowe.
Ciekawym sposobem na mieszkanie jest też korzystanie z TBSów czyli Towarzystw Budownictwa Społecznego. Na początku wpłacamy kwotę odpowiadającą kosztom budowy tego lokalu, po dopełnieniu formalności możemy się wprowadzać. Jedyny haczyk to czynsz w takim TBSie, który może wynosić od 7 do 18 zł za metr kwadratowy.
(pj / ac)