Eksperci twierdzą, że całowanie ma zbawienny wpływ na nasze życie - koi nasze nerwy, poprawia krążenie krwi, spala zbędne kalorie. Przede wszystkim jednak jest bardzo przyjemne... - Jest to korzystne zwłaszcza dla zdrowia psychicznego, bo pocałunek jest matrycą relacji uczuciowych - przekonuje seksuolog, Zbigniew Lew-Starowicz. - Mamy całą hierarchię buziaków. Jest pocałunek przyjacielski, judasza, zakochanych, uwodzicielski. Są nawet pocałunki, które odtwarzają całą sztukę miłosną i kontakt seksualny.
Warto się całować, bo to jest początek uruchamiania chemii w mózgu. Oksytocyna i koryzol rozładowują stres oraz zwalczają ból głowy. Jeśli zaś chodzi o kalorie... Całowanie to najprzyjemniejsza dieta na świecie. Podczas jednego pocałunku spala się 6-12 kalorii na minutę. Wszystko zależy od naszego zaangażowania i jakości buziaka. Najdłuższy pocałunek (rekord z 2001 roku) trwał 30 godzin, 59 minut i 21 sekund, a każdy z partnerów spalił wtedy 7436 kalorii.
A czy całując się można złamać prawo? - Strażnicy mają uprawnienia do reagowania, kiedy ktoś popełnia czyn nieobyczajny. Taki wybryk podlega karze grzywny do 100 złotych - Katarzyna Dobrowolska ze stołecznej Straży Miejskiej. - Ale każdą sytuację staramy się oceniać zdroworozsądkowo. Zwłaszcza jeśli chodzi o całowanie.
(kul/kd)