Czasem zaginięcie bliscy zgłaszają już po kilku godzinach, ale czasem po kilku dniach. Gdy tylko zorientujemy się, że naszego bliskiego nie ma, najlepiej pójść osobiście na policję i koniecznie zabrać ze sobą zdjęcie. Pierwsze godziny po zaginięciu są kluczowe dla odnalezienia człowieka - mówi Anna Nita, psycholog z Fundacji Itaka.
W Polsce ginie rocznie 6 tys. dzieci. - Najczęstszą przyczyną jest uprowadzenie przez jednego z rodziców - mówi Nita i dodaje, że Fundacja Itaka w takich sytuacjach pomaga, choć w Polsce takie "porwanie rodzicielskie" formalnie nie jest przestępstwem.
I choć coraz częściej na ulicach miast widuje się ogłoszenia z krzyczącym tytułem "Zaginął", zdaniem Nity ten sposób poszukiwań rzadko bywa skuteczny, bo ludzie bywają okrutni i do poszukujących najczęściej odzywają się żartownisie i oszuści, którzy chcą wyłudzić pieniądze. Łapanie się "ostatniej deski ratunku" i korzystanie z pomocy jasnowidza też nie zawsze przynosi oczekiwane skutki.
***
Tytuł audycji: Tryb głośnomówiący
Prowadził: Tomasz Kosiorek
Gość: Anna Nita, psycholog z Fundacji Itaka
Data emisji: 2.12.2014
Godzina emisji: 20.00
(kd/ag)