Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Czwórka
Karina Duczyńska 29.01.2015

Sokoły pracujące na lotniskach ratują życie ludziom

- Trzeba wyczuć słabe strony sokoła. Wtedy do wszystkiego można go przyzwyczaić, nawet do pracy na lotniskach - mówi Wojciech Wiaderny, sokolnik.
Sokolnicy upodabniają się do swoich sokołów, a sokoły do swoich sokolników - przyznają opiekunowie tych pięknych ptakówSokolnicy upodabniają się do swoich sokołów, a sokoły do swoich sokolników - przyznają opiekunowie tych pięknych ptakówGlow Images/East News
Posłuchaj
  • Jak sokoły dbają o bezpieczeństwo pasażerów samolotów? (Czwórka/Się mówi)
Czytaj także

Okazuje się, że nie tylko terroryści oraz ich bomby stanowią zagrożenie dla startujących i lądujących samolotów. Równie groźne mogą być ptaki. W wyniku zderzenia zwierzęcia z maszyną z reguły ginie nie tylko zwierzę. Zniszczony silnik bądź wybita szyba samolotu mogą być przyczyną dramatycznej w skutkach katastrofy lotniczej.

By temu zaradzić, dawniej przeganiano dzikie ptactwo armatkami i racami, jednak ptaki szybko przyzwyczaiły się do huku. Dziś na lotniskach korzysta się więc z usług sokolników, których szkolone drapieżniki skutecznie odstraszają inne ptaki.

- Choć sokoły nie mają kondycji fizycznej, by dogonić przedstawicieli innych gatunków, sam ich widok skutecznie je odstrasza - mówi Wojciech Wiaderny z warszawskiego lotniska im. Fryderyka Chopina, które jako pierwsze w Polsce zaczęło korzystać z usług sokolników. Ekspert wyjaśniał, dlaczego sokoły upodabniają się do swoich opiekunów i jak szkolić je, by ze spokojem podchodziły nawet do samochodowego zgiełku.

***

Tytuł audycji: Się mówi

Prowadzi: Piotr Firan

Przygotował: Kamil Wąsik
Data emisji: 29.01.2015
Godzina emisji: 15.00

(kd/mc)