- Samoocena nie może być celem samym w sobie, czyli nie można zrobić czegoś, żeby ją podnieść - wyjaśnia gość "Poranka OnLine". - Od mówienia sobie, że jest się piękny, nasze samopoczucie wcale się nie poprawi - dodaje.
Co więcej, psychologowie coraz częściej przyznają, że samoocena nie jest konstruktem, który można przeformatować, a jej poziom jest dość stabilny i odporny na przeobrażanie się. - Wbrew temu, co zwykło się uważać, egocentryzm nie podnosi samooceny - dodaje Miłosz Brzeziński. - Wyniki badań pokazują wręcz, że egocentrycy wcale nie mają wysokiego mniemania o sobie. A to dlatego, że egocentryzm raczej prowadzi do krytycznych myśli względem siebie, a nie do samouwielbienia - wyjaśnia.
Najczęściej źródłem niskiej samooceny są porównania z innymi. Dlatego warto skupiać się przede wszystkim na własnych osiągnięciach. I należy pamiętać, że pewność samooceny ma większe znaczenie dla regulacji zachowania niż sama jej wysokość.
Całą rozmowę Justyny Dżbik z Miłoszem Brzezińskim znajdziesz w pliku dźwiękowym dołączonym do tekstu.
kul