Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Czwórka
Joanna Łopat 04.09.2013

Praca marzeń, ale 24 godziny na dobę

Półroczny pobyt w kurorcie wakacyjnym, z który nam płacą? To praca marzeń. Ale nawet taki zawód ma pewne wady...
Praca marzeń, ale 24 godziny na dobęGlow Images/East News

Basen, morze, piękna pogoda, czasami trzeba przywieść i zawieźć turystów na lotnisko – takie jest stereotypowe wyobrażenie na temat rezydentów. Ale ono - podobno - jest błędne.
- Nasz grafik ustala samolot, który przyleci z Polski, spotkanie informacyjne, dyżur hotelowy, czy też wycieczka fakultatywna, którą prowadzimy dla turystów. Zawsze coś się dzieje. Pod telefonem i w pobliżu hotelu musimy być cały czas, całą dobę - opowiada Radosław Szafranowicz-Małozięć, rezydent z dziesięcioletnim stażem.
Zdarzają się sytuacje wyjątkowe - turysta w klinice, szpitalu. Wtedy bardzo ważna jest znajomość języka i lokalnych realiów. Wolne dni od pracy zdarzają się bardzo rzadko - raz, dwa razy w sezonie.
Do przyjemności należą wycieczki. - Wtedy możemy podzielić się nasza pasją. Ale najprzyjemniejszym momentem jest ten, w którym zawozimy naszą grupę na lotnisko i mówimy im "do widzenia". Wtedy też często słyszymy podziękowania. I to jest bardzo miłe - mówi Radosław Szafranowicz-Małozięć.

jl