Stanisław Bareja był rzemieślnikiem kina. Wybierając komedię - gatunek, jakim operował w filmie wracał do pierwotnej funkcji, jaką pełnić miała kinematografia. - Nigdy nie mówił o sobie, że jest artystą, osobą obdarzoną wielkimi talentami. W czasie, kiedy jego filmy powstawały traktowany był jako outsider, osoba, z którą niezbyt się liczono, a na jego dokonania patrzono z przymrużeniem oka. Okazało się, że to, co po sobie zostawił stoi na jednej półce z Andrzejem Wajdą - wyjaśniał.
Choć w większości złożone z kuriozalnych historii, jakich świadkiem był na co dzień, sytuacje przedstawione w jego filmach zawsze bliskie były rzeczywistości. - Był kolekcjonerem gagów, śmiesznych i groteskowych wydarzeń, jednak wiele osób zainteresowanych jego kinem powtarza, że było tak naprawdę paradokumentalnym postrzeganiem rzeczywistości ułożonej jedynie w wykreowanej przez reżysera fabule - opowiadał w rozmowie z Justyną Majchrzak.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy o niezwykłym obserwatorze życia codziennego Polaków z autorem książki o jego twórczości Michałem Łuczakiem.
***
Tytuł audycji: Klucz Kulturowy
Prowadzi: Justyna Majchrzak
Gość: Maciej Łuczak (autor książki "Miś, czyli rzecz o Stanisławie Barei")
Data emisji: 2.12.2017
Godzina emisji: 15.16
ac/kd