Były prezes PKN Orlen w latach 2008-2015 Dariusz Jacek K. oraz były członek zarządu spółek energetycznych Wojciech T. to dwie z trzech kolejnych osób zatrzymanych w związku ze śledztwem przeciwko byłemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi.
"Bantustan do nieprawdopodobnego poziomu"
Zatrzymania ws. afery Nowaka. CBA w mieszkaniu b. prezesa PKN Orlen Dariusza K.
Zatrzymani mężczyźni mieli wręczać Nowakowi łapówki na łączną kwotę kilkuset tysięcy złotych w zamian za pomoc w kwestiach związanych z objęciem przez nich intratnych stanowisk.
- To szokująca informacja. Jeżeli potwierdzi się, że aby zostać prezesem Orlenu wystarczyło "odpalić działę" politykowi, który ma wpływy, to można powiedzieć, że był to bantustan do nieprawdopodobnego poziomu - stwierdził Piotr Nisztor.
17:09 PR24_MPLS 2020_09_29-09-40-52.mp3 Piotr Nisztor o kolejnych zatrzymaniach ws. śledztwa wobec Sławomira Nowaka oraz o wyroku dotyczącym Mateusza Kijowskiego ("Temat dnia/Gość PR24")
Kompetencje niepotrzebne, liczyły się znajomości i pieniądze?
Dziennikarz zwrócił uwagę, że jeśli potwierdziłyby się informacje prokuratury, to do zarządzania spółkami obracającymi miliardami złotych nie były potrzebne odpowiednie kompetencje, ale znajomości i pieniądze.
"Nie jestem zaskoczony, że ta sprawa tak się rozwija". Naimski o kolejnych zatrzymaniach ws. Nowaka
- Orlen to przecież perła w koronie spółek Skarbu Państwa. Sławomir Nowak, według prokuratury, miał przyjąć kilkaset tysięcy złotych, by Dariusz Jacek K. mógł podejmować wielomiliardowe decyzje. To bulwersujące - dodał.
Bliski przyjaciel Nowaka zaczął "sypać"?
Gość Michała Rachonia wskazał, że Dariusz Jacek K. był w bardzo bliskich relacjach, przyjaźnił się ze Sławomirem Nowakiem. - Pojawia się pytanie, jak faktycznie ta znajomość się rozpoczęła, znajomość, która doprowadziła Jacka K. na szczyt strategicznej dla bezpieczeństwa państwa spółki - zastanawiał się Nisztor.
CZYTAJ TAKŻE:
CBA zabezpieczyło ponad 4 miliony złotych w gotówce. Pochodzą z przestępstw korupcyjnych Nowaka
Dziennikarz jest również przekonany, że wtorkowe zatrzymania to efekt tego, iż jeden z członków grupy "pękł" i poszedł na współpracę z organami śledczymi. Chroniąc siebie, "wysypał" tego, który, według prokuratury, dowodził grupą, czyli Sławomira Nowaka. - Ta osoba, która na samym początku została zatrzymana i to właśnie ona, wieloletni przyjaciel Nowaka, wiedziała o nim wszystko - zauważył publicysta "Gazety Polskiej Codziennie".
"Aż trudno wyobrazić sobie, że nie wiedział o tym Donald Tusk"
Jak przypomniał Piotr Nisztor, przełożonym Sławomira Nowaka w rządzie był Donald Tusk.
- Jeśli on nie wiedział, co wyrabia jeden z jego najbardziej zaufanych ludzi, to musiał być bardzo naiwny, wręcz ślepy. Aż trudno wyobrazić sobie, żeby człowiek uchodzący za twardego zawodnika, który bardzo krótko i bardzo mocno trzymał swoich współpracowników, nie wiedział o poczynaniach Nowaka - stwierdził.
***
Audycja: "Temat dnia/Gość PR24"
Prowadzący: Michał Rachoń
Gość: Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy
Data emisji: 29.09.2020
Godzina emisji: 09.40
Polskie Radio 24/db