Podczas Marszu Niepodległości doszło do starć z policją. Reakcja funkcjonariuszy na łamanie prawa była stanowcza. Według gościa PR24 policjanci wykazali się natomiast brakiem podobnej stanowczości podczas wcześniejszych protestów i manifestacji.
"Kilkudziesięciu rannych policjantów, zatrzymania, zabezpieczona broń". KSP o zamieszkach w Warszawie
- Brak reakcji policji na lewackie burdy, nierozwiązywanie tych nielegalnych demonstracji spowodowało kontrakcję drugiej strony sceny politycznej. "Skoro tamtym wolno, to dlaczego nie nam". I na Marszu Niepodległości stało się to, co stać się musiało - powiedział Marian Kowalski.
Według niego "duża porcja naiwności ze strony naszych czynników rządowych spowodowała, że uwierzyły one w dobre intencje organizatorów Marszu Niepodległości. - Reklamowano to wydarzenie na wszystkie możliwe sposoby. Strona rządowa dała się wyprowadzić w pole - stwierdził.
20:26 _PR24_AAC 2020_11_12-10-08-19.mp3 Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska i Marian Kowalski o Marszu Niepodległości (Temat dnia)
Odwołał się również do marszów z ubiegłych lat. Nie wszystkie z nich przebiegały spokojnie. - Żaden organizator nie zapanuje nad taką ilością uczestników - zaznaczył Marian Kowalski.
Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska podkreśliła, że organizatorzy marszu "mieli dobre, szczere intencje". - Od lat takie intencje wykazują. Są dumni, że tak wiele osób bierze udział w marszu. Apelowali bardzo wyraźnie o spokój, ale nie wszyscy się dostosowali do ich apelu. To nie ich wina - podkreśliła.
- Należy zadać pytanie, kto w policji był odpowiedzialny za zabezpieczenie marszu. To bardzo istotne. Jest tu wiele wątków to zbadania - dodała rozmówczyni PR24.
***
Audycja: Temat dnia / Gość PR24
Prowadzący: Michał Rachoń
Goście: Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska (DzieńDobryBiałystok.pl), Marian Kowalski (KowalskiTV)
Data emisji: 12.11.2020
Godzina emisji: 10.11