Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Trójka
Klaudia Hatała 08.04.2014

Maciej Gdula: Zachód nie powinien myśleć, że Rosja sama znajdzie umiar

- Nie powinniśmy być naiwni. Rosja ewidentnie stara się działać w ten sposób żeby wyczuć do którego momentu może się posunąć - mówi Maciej Gdula w audycji "Komentatorzy" w radiowej Trójce.
Niespokojnie było w nocy w Charkowie, gdzie separatyści znów zajęli Administrację Obwodową i podpalili kilka pomieszczeńNiespokojnie było w nocy w Charkowie, gdzie separatyści znów zajęli Administrację Obwodową i podpalili kilka pomieszczeńPAP/EPA/OLEG SHISHKOV
Galeria Posłuchaj
  • Bogusław Chrabota ("Rzeczpospolita") i Maciej Gdula ("Krytyka polityczna") o kryzysie ukraińskim i śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej (Komentatorzy/Trójka)
Czytaj także

Około 70 osób zatrzymano w Charkowie, na wschodzie Ukrainy, w ramach operacji antyterrorystycznej wymierzonej w separatystów prorosyjskich, którzy zaatakowali siedzibę miejscowej administracji obwodowej. Pojawiają się komentarze, że Rosja po zajęciu Krymu ma apetyt na wschodnią Ukrainę.

Trwa akcja przeciwko separatystom na wschodzie Ukrainy [relacja] >>>

Maciej Gdula ("Krytyka Polityczna") mówi, że możliwe, iż "Rosja otworzyła puszkę pandory i dzieją się rzeczy, których rosyjscy politycy do końca nie przewidzieli". - Chociaż, być może, są to weterani, którzy stwierdzili, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i powtórzyć scenariusz krymski - zastanawia się gość Trójki.

- Patrząc na Krym, wydaje mi się, że Rosjanie nie będą chcieli realizować amerykańskiego scenariusza w Kosowie, to znaczy dozbrajać bardzo silnie separatystów i liczyć na to, że konflikty będą wystarczającym uprawomocnieniem do wprowadzenia wojska - mówi Gdula.

Jego zdaniem, trzeba zacząć myśleć o planie funkcjonowania Europy bez dostaw rosyjskiej energii. - Niekoniecznie trzeba mówić, że nie weźmiemy, ale trzeba powołać komisję, która przygotuje taki program. Są obliczenia mówiące o tym, jak może funkcjonować Unia Europejska bez dostaw rosyjskiej energii. Pytanie, czy jest oficjalna komisja, która się tym zajmuje - zastanawia się publicysta.

- Zachód nie powinien myśleć w takich kategoriach, że oto Rosja sama znajdzie umiar, zupełnie niezależnie od działań wspólnoty - dodaje gość "Komentatorów".

Bogusław Chrabota ("Rzeczpospolita") podkreśla z kolei, że trzeba mieć świadomość wszystkich różnic pomiędzy wschodnią Ukrainą a Krymem. - Krym to znaczna większość Rosjan, to autonomia, władze, które mogły podejmować, przynajmniej w ich pojęciu, decyzje o zwiększeniu autonomii. To także półwysep, i to mocno izolowany od lądu, więc tam operowanie jednostek ukraińskich było mocno ograniczone - mówi publicysta.

- Natomiast na wschodniej Ukrainie nie ma żadnej autonomii, w tych regionach Rosjanie są w mniejszości - podkreśla Chrabota. - Co więcej, tam stacjonuje dość mocna i zdeterminowana armia ukraińska. Dlatego powtórzenie scenariusza krymskiego w tamtym regionie będzie bardzo ciężkie. Myślę, że także Rosjanie mają tego świadomość - dodaje gość "Komentatorów".

- Nie wiemy, co Zachód zrobi, bo nie jesteśmy prorokami. Możemy mieć intencje, możemy podpowiadać, wyrażać stanowisko polskiej opinii publicznej i to robimy. Czy  jednak szeroko rozumiany Zachód, czyli Stany Zjednoczone i kraje Europy Zachodniej, podejmą konkretne działania w zakresie wprowadzenia trzeciej fazy sankcji, tego nie wiem. Wydaje mi się to jednak bardzo prawdopodobne - mówi Bogusław Chrabota.

Redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" podkreśla równocześnie, że Rosja też ma świadomość tego, iż tego typu sankcje byłyby trudne. - W związku z tym będzie działała poprzez ręce trzecie, nie bezpośrednio poprzez wojska, które są na granicy ukraińskiej. Nie będzie interwencji militarnej, tylko będzie się posługiwała właśnie separatystami - ocenia gość Trójki.

Goście audycji "Komentatorzy" rozmawiali także o wraku tupolewa i śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej.

Czytaj więcej o katastrofie smoleńskiej >>>

Rozmawiał Krystian Hanke.

(kh/mk)